Nasza recenzja

Rewind, Replay, Rebound

Niespełna kilka tygodni temu opisywałem na łamach portalu ubiegłoroczny album koncertowy Volbeat „Let’s Boogie! Live From Telia Parken”, a tymczasem ponownie napotykam się na ten szybko pędzący duński czołg. A przyczyna jest niebagatelna, ponieważ dokładnie 2 sierpnia kapela wydała swój kolejny krążek studyjny. „Rewind, Replay, Rebound” jest udanym następstwem poprzednich albumów duńskiej grupy.

Melodyjny heavy metal standardowo łączący jest tu z dzikim rock and rollem i presleyowskim rockabilly. Album ma niesamowitą moc podnoszenia słuchacza z pozycji siedzącej – de facto każdy kolejny numer jest na tyle przebojowy, że mamy ochotę tańczyć i szaleć w rytm muzyki. Krażek rozpoczyna się dosyć spokojnym, rockowym „Last Day Under The Sun”, jednak już kolejny – „Pelvis On Fire” jest potężną dawką energii w postaci potężnych, pędzących bębnów, gitar, jak i dzikiego wokalu Poulsena. Jednym z najlepszych utworów na albumie jest klimatyczny „Die To Live” w który usłyszymy między innymi świetnie pasujący do całości saksofon, jak i nastrojowe klawisze. Ten kawałek znokautował mnie w bezsprzeczny sposób, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Idąć dalej poprzez listę utworów najnowszego albumu Volbeat napotykamy także na balladowy, chwytający za serce „When We Were Kids”, a także mające hymnowy, charakterystyczny dla Volbeat wydźwięk „Cloud 9”, „Leviathan”, czy „The Awakening of Bonnie Parker”. Oczywiście jedną z kluczowych ról na krążku odgrywają także zadziorne, szybkie i w pełni rock and rollowe utwory, jak na przykład „Sorry Sack Of Bones”, czy „Cheapside Sloggers”. Zaproszeni goście wkładają swoję cegiełkę do tego udanego dzieła – Gary Holt pokazał swoje gitarowe umiejętności w „Cheapside Sloggers”, a Neil Fallon wypadł wokalnie bardzo dobrze w „Die To Live”. Te wszystkie elementy, ponad przeciętne instrumentarium, liczne i zapadające w głowie solówki, różnorodne bębny, jak i oczywiście niezmiennie świetny wokal Poulsena dają nam udany efekt końcowy w postaci „Rewind, Replay, Rebound”.

Volbeat nie stworzył niczego nowego, lecz za to w piękny sposób kontynuuje swoją dotychczasową działalność muzyczną. Czy jest to poziom, którego muzycy już nigdy nie przeskoczą? Nie ma sensu nad tym dewagować, gdyż teraz powinniśmy się skupić na zabawie z muzyką płynącą z „Rewind, Replay, Rebound”. 

Lista utworów
1. Last Day Under The Sun
2. Pelvis On Fire
3. Rewind The Exit
4. Die To Live (feat. Neil Fallon)
5. When We Were Kids
6. Sorry Sack of Bones
7. Cloud 9
8. Cheapside Sloggers
9. Maybe I Believe
10. Parasite
11. Leviathan
12. The Awakening of Bonnie Parker
13. The Everlasting
14. 7:24

Komentarze: