Nasza recenzja

Eternity

Janek Pentz to wschodząca gwiazda na mapie polskich mistrzów gitary. Młodzieniec jest gitarzystą i kompozytorem akustycznym znanym ze sceny fingerstyle. Mają w swoim zbiorze występy m,in z Luccą Stricagnoli, Danielem Cavanagh, Igorem Presnyakovem, Lion Shepherd, duetem BAiKA, Markiem Napiórkowskim czy Mirosławem Czyżykieiwczem. Pentz koncertował, oprócz Polski, także w Niemczech, Belgii i Holandii.

Jego debiutem była wydana w 2017 roku EPka „Heroic Dreams”. Po dwóch latach marzenia stały się rzeczywistością i artysta prezentuje światu swój pierwszy krążek długogrający – „Eternity”. Za oprawę graficzną albumu odpowiada Tomasz Sikora, fotograf i artysta obrazu. Okładka jest bardzo subtelna i artystyczna, a także pasuje do zaprezentowanej całości.

„Eternity” to przede wszystkim płyta prezentująca geniusz i kunszt kompozytorski Pentza, który wydobywa z instrumentu wszystko, to co ma on do zaoferowania. Produkcja jest krystaliczna, a każde uderzenie w struny wybrzmienia z niesamowitą siłą. Janek ma swój charakterystyczny styl, co jest kolejnym plusem, gdyż nie ma się wrażenia, że obcuje się po raz kolejny z tym samym materiałem.

Na wydawnictwie znajdziemy znane z EPki „Heroic Dreams”, „Stars”, „Goodbye” oraz nową wersję „Ignorantia 2.0”. Całość uzupełniają nowe, autorskie utwory, w tym piękny „Shadow of Mane” i porywający „Guna”.

Od strony muzycznej, Janek jest jak huragan – równie dobrze tak mógłby brzmieć cały zespół. Przy czym należy zauważyć, że pewne rozwiązania są tutaj zbliżone do gry gitarzystów rockowych. To podejście tworzące bardzo smaczną mieszankę.

Tracklista:
1. Transformations
2. Shadow of Mara
3. Le Chant Calme
4. Guna
5. Stars
6. Heroic Dreams
7. Goodbye
8. Ignorantia 2.0
9. Mosaic
10. Eternity

Komentarze: