Nasza recenzja

Hypersonic Missiles

Sam Fender ma 25 lat, duży talent songwriterski i potencjał na zawojowanie świata swoją szczerością. Bo znacie innego debiutanta, który w takim wieku zamiast śpiewać o seksie i narkotykach, woli opowiadać o samotności, toksycznej męskości i otwartym przyznawaniu się, że nic się nie wie o życiu?

„Hypersonic Missiles" jest debiutanckim albumem młodego Anglika, ale momentami w warstwie muzycznej sprawia wrażenie, jakby swoją pieczę nad nim sprawowali Bruce Springsteen, Foals czy bracia Gallagher. Nie ma jednak mowy o bezmyślnym kopiowaniu idoli – Fender doskonale rozumie na czym polega inspirowanie się i przedstawia nam się na własny sposób, chociaż muzycznie to klasyczny, gitarowy rock. Jednak czuje się, że muzyk ma swój własny charakter pisma muzycznego. Gdzieś nam koło ucha przemknie saksofon, gdzieś mocniej wybrzmią gitary akustyczne, czasem będzie ostrzej jak u Editors. Takie numery jak „That Sound", „White Privilege" czy tytułowe to świetne killery na koncerty w klubach i arenach.

Wiadomo, że żyjemy w czasach, kiedy od muzyków wręcz wymaga się zabierania głosu w sprawach społecznych i politycznych, jednak najczęściej debiutantom się to odpuszcza. Fender również tutaj pokazuje własny wyraz, bo – jak sam opowiedział w jednym z wywiadów – używa swojej muzyki, by móc zadawać pytania, także te niewygodne dla niektórych. Samobójstwo przyjaciela zainspirowało go do napisania „Dead Boys", o toksycznej męskości. Gdzie indziej jeszcze przyznaje, że nie jest wszechwiedzący, a tylko chce dać nam impuls do nowych przemyśleń. W „White Privilege" mówi wprost „dajcie spokój z brexitem, są ważniejsze sprawy". Owszem, są tu też bardziej osobiste teksty – ale nie jest to wciąż zaproszenie do samego środka głowy artysty. Wszystkie elementy tej szczerości działają w połączeniu z tymi springsteenowskimi inspiracjami. Co w efekcie daje nam naprawdę fascynujący i warty waszej uwagi debiut.

Pozostaje mieć tylko nadzieję, że przyznane mu brytyjskie Critics Choice Award po raz kolejny okaże się prorocze i przed Samem już tylko międzynarodowa kariera na wielkich halach i arenach. Sprawdziło się to bowiem, kiedy przed nim to wyróżnienie otrzymali m.in. Florence + The Machine, Sam Smith, James Bay, Ellie Goulding i Adele.

Tracklista:

1. Hypersonic Missiles
2. The Borders
3. White Privilege
4. Dead Boys
5. You’re Not The Only One
6. Play God
7. That Sound
8. Saturday
9. Will We Talk In The Morning
10. Two People
11. Call Me Lover
12. Leave Fast
13. Use (live)

Komentarze: