Nasza recenzja

A Place We Knew

Debiut młodziutkiego Deana Lewisa ukazał się w marcu 2019 roku. Ten pochodzący z Australii przedstawiciel niezwykle modnego obecnie nurtu singer-songwriter zaprezentował światu niezwykle osobisty album, będący jego spojrzeniem na życie i przebycie relacje, z perspektywy miejsc, w których dane jest mu mieszkać i przebywać. Celem artysty było oddanie czegoś naturalnego i surowego – w dobie muzycznych produktów, które polerowane są na błysk przez szereg producentów. Stąd też tytuł „A Place We Knew”. Muzyk na płycie gra na pianinie, gitarze elektrycznej oraz akustycznej. Na wstępnie dodam, że debiutanckie wydawnictwo spotkało się z przychylnymi opiniami wśród przedstawicieli mediów muzycznych na całym świecie. Mnie też się spodobało.

Singiel „Be Alright” to poruszająca opowieść o radzeniu sobie ze stratą, muzyk w równym stopniu próbuje przekonać słuchaczy, jak i najwyraźniej siebie samego. Jest na tym krążku coś chwytającego za gardło, być może dlatego, że wszyscy przechodziliśmy takie etapy w życiu. Ponad trzydziestoletni Lewis mierzy się z problemami w sposób dorosły. W „Be Alright” instrumenty ustąpiły miejsce jego wokalom, a światełko nadziei pojawia się wraz z refrenem. „7 Minutes” obecnie jest już przebojem – z wynikiem 25 milionów odsłuchań w serwisach streamingowych! – w Australii znajduje się na 1 miejscu jeśli chodzi o airplay. Znajdziemy tam również nawiązanie do kompozycji „Chasing Cars” zespołu Snow Patrol. Utwór „Chemicals” rozprawia o uzależnieniu, ale nie od narkotyków, lecz od ludzi – czasem również tych najbliższych. W „Straight Back Down” Lewis może popisać się swoimi wysokimi rejestrami, a całość przypomina dokonania np. Vance Joy. „Stay Awake”, zgodnie ze słowami samego artysty, brzmi radośnie, ale po zagłębieniu się w tekst ujawnia się mroczna natura tego kawałka. Z „Waves” mogliśmy się zapoznać na EPce „Same Kind Of Different” z 2016 roku.

Dean Lewis zbudował z poszczególnych kawałków solidny fundament dla swojej przyszłej kariery. Cóż, porównania z bardziej akustycznie zorientowaną wersją Eda Sheerana będą nieuniknione, ale należy przyznać, że Australijczyk mocno pracuje nad swoim własnym stylem. Doskonale radzi sobie z melodią i zabawą tekstami – chociażby z tego względu warto poznać!

Tracklista:
1 Hold Of Me
2 7 Minutes
3 A Place We Knew
4 Stay Awake
5 Waves
6 Be Alright
7 Chemicals
8 Straight Back Down
9 Time To Go
10 Don't Hold Me
11 For The Last Time
12 Half A Man

Komentarze: