Nasza recenzja

Return To The Roots

Adam Bórkowski (Mr. Smok), Krzysztof Kurkowski (Kenny) i Piotr Skrzypczyk (Piter) – a mówiąc łącznie, zespół Endorphine. Muzyczne trio istnieje od przeszło piętnastu lat, nagrywając w tym czasie sporą ilość nowych nagrań. Nie ma jednak wątpliwości, że na najnowszy krążek „Return To The Roots” czekaliśmy dosyć długo. A w związku z tym, że album był wyjątkowo wyczekiwany, fani z pewnością mieli co do niego sporo nadzieji. I co najważniejsze, wydawnictwo zdecydowanie spełni wasze oczekiwania.

Krążek rozpoczyna się długim, przeszło 16 minutowym „Seansem Spirytystycznym” w którym z każdą kolejną sekundą narasta napięcie i tempo zaprezentowanych, elektronicznych dźwięków. W pewnej fazie kompozycji do gry wchodzą także wyjątkowo zadziwiające rytmy nawiązujące to muzyki etnicznej, a po przejściu przez najbardziej energiczną część utworu ponownie następuje stopniowe wyciszanie, jakoby powrót do początku „Seansu”. W ostatnich minutach usłyszymy jedynie dźwięki przyrody – ptaki, szum wody i drzew. Naturalne odgłosy środowiska będą nam towarzyszyły jeszcze w kilku kompozycjach, tworząc z tego motywu jeden z znaków rozpoznawczych „Return To The Roots”.

Kolejne utwory są dalszym rozwinięciem klimatu ponującego w pierwszej kompozycji. Błędem i pewnego rodzaju niesprawiedliwością byłoby określenie albumu jako tylko i wyłącznie elektronicznego. Muzycy wyłamują się poza przyjęte ramy elektroniki, nie bojąc się eksperymentowania i nadawania swoim kompozycjom wyjątkowego, nieszablonowego i jedynego w swoim rodzaju klimatu. Połączenie elektroniki z akustycznymi dźwiękami i rytmami pochodzącymi z różnych części świata zdaje swój egzamin na ocenę bardzo dobrą. Jednym z najbardziej wyrazistych utworów na krążku jest „Targowisko Próżności” w którym prócz charakterystycznych dla Endorphine dźwięków, usłyszymy także po raz pierwszy (i ostatni) męski wokal przekazujący mądre i znaczące słowa: „Tu kupisz, sprzedaż, zamienisz, nawet swoje sumienie, na Targowisku Próżności, fajerwerki chucznych zabaw, kupczą ciałem prostytutki, mord i grabież, seks i zdrada”. Utwór brzmi bardzo podniośle i mam wrażenie, że warto by w przyszłości zespół częściej włączał do swojej muzyki także wokal, w szczególności tak dobrze pasujący do całości albumu, jak w „Targowisku Próżności”.

Udany powrót Endorphine powoduje, że możemy w przyszłości oczekiwać kolejnych nagrań muzycznego trio. Miejmy jednak nadzieję, że muzycy znowu nie każą nam czekać na kolejne wydawnictwo aż tak długo.

Lista utworów
1. Seans Spirytystyczny
2. The Rhythm Of Our Hearts
3. Wings
4. Return To The Roots
5. Targowisko Próżności
6. Wallop
7. Aeria
8. Echo z Borów
9. Revival

Komentarze: