Nasza recenzja

Młodość

Pochodzący z Poznania indie rockowy kwartet Terrific Sunday zadebiutował w 2015 roku albumem „Strangers, Lovers”. Dzięki temu krążkowi zespół został nominowany do nagrody Fryderyka w kategorii „Fonograficzny debiut roku”, a także wystąpił na największych polskich scenach (np. Opener Festival, Orange Warsaw Festival, czy Jarocin Festival). Na kolejne wydawnictwo musieliśmy czekać kolejne cztery lata, ale najważniejsze jest to, że w końcu się doczekaliśmy. A więc, moi drodzy, nadchodzi „Młodość”.

Krążek pod względem muzycznym jest kontynuacją debiutanckiego wydawnictwa poznańskiej grupy. Nie ma jednak wątpliwości, że muzycy poszli tym razem o kolejny krok do przodu tworząc utwory jeszcze odważniejsze i jeszcze bardziej przebojowe. Usłyszmy sporo tanecznych dźwięków, które przeplatane są ogromną ilością bezkompromisowych syntezatórów nawiązujacych do muzycznych lat 80. W porównaniu do dzieła sprzed czterech lat, tegoroczne wydawnictwo jest zdecydowanie ostrzejsze i energiczniejsze – prawdziwa petarda. Uwagę zwraca fakt, że tym razem poza angielskimi wykonaniami, na albumie znalazły się także cztery utwory wykonywane w naszym ojczystym języku. I to jest strzał w dziesiątkę, tym bardziej, że singiel „Młodość” prawdziwie chwyta za serce swoimi wyjątkowymi i naturalnymi emocjami („Całą moją młodość ,Całą moją młodość, wykrzyczałem”).

Niezmiennie zachwyca także wokal Piotra Kołodyńskiego, który co rusz pokazuje, że odnajduje się wśród różnorodnych dźwięków syntezatorów, gitar i perkusji – moc tym razem jest jeszcze mocniej widoczna, gdyż wokalista swoim charyzmatycznym głosem skutecznie przebija się przez tę świetną ścianę muzycznych rytmów.

Terrific Sunday nie tylko podtrzymuje status jednej z najważniejszych polskich kapel, jakie powstały w drugiej dekadzie XXI wieku, ale też przeskakuje w hierarchii o kilka kolejnych poziomów. Album „Młodość” pozwoli muzykom zdobyć kolejnych wiernych fanów, a także zagwarantuje udane trasy koncertowe, do których muzycy z pewnością ruszą już za niedługo.

Lista utworów
1. Świat
2. Diorama
3. Amok
4. Młodość
5. Fire Swim
6. Foreign Boy
7. Bałtyk
8. Veins
9. Storms
10. Hindenburg

Komentarze: