Nasza recenzja

Charli XCX

Pop jest jednym z najszybciej rozwijających się gatunków na świecie i temu twierdzeniu nie zaprzeczycie. Wystarczy wspomnieć, że w zeszłej dekadzie nikt nie słyszał o Arianie Grande, Lorde, Lanie Del Rey i większości artystek (bo nie ukrywajmy, w popowym mainstreamie rządzą kobiety), które dziś rządzą radiowymi playlistami. Podstawą jest umieć wyczuć aktualne trendy muzyczne i dobrze je wykorzystać, lub dobrze wykreować nową muzyczną markę. Charli XCX na swoim trzecim studyjnym albumie zrobiła coś pomiędzy jednym a drugim.

Na dobry pop składa się kilka rzeczy – przede wszystkim są to nośne melodie oraz chwytliwe i łatwe do zapamiętania refreny, które publiczność będzie wykrzykiwać na koncertach. A tego na „Charli" jest pełno! Armia nostalgii w „1999" (polecam teledysk, nie raz się uśmiechniecie szeroko!), rozwijający się drop w „Blame It On Your Love", nieco altpopu w „Gone", oszczędność beatów w „Shake it", romantyzm w „White Mercedes". Idealnie poukładane popowe klocki znajdują się tu dosłownie w każdym kawałku. Charli sięga głównie po patenty z club/dance i elektroniki. Ważna informacja na zaś – Charli XCX jest współautorką wszystkich utworów, więc nie ma ściemy o wykreowanej gwieździe śpiewającej cudze teksty. Mowa o świadomej artystce i songwriterce z krwi i kości, która pisała przeboje m.in. dla Seleny Gomez i Camilii Cabello.

Nie można nie wspomnieć o gościnnych występach na albumie, zwłaszcza jak mamy ich tu tak dużo. Troye Sivan (w dwóch numerach, które są dla siebie swoistymi follow-up'ami), Kim Petras, Brooke Candy, Lizzo, Haim, Tommy Cash, Christine & The Queens – cała tu wymieniona zgraja reprezentantów młodego pokolenia pop spisała się na medal, ma się wrażenie jakby poszczególne numery były pisane konkretnie pod nich. Tylko Sky Ferreira w „Cross You Out" została nieco w cieniu Charli, a Clairo i Yaeji w „February 2017" są wręcz zbędne, zwłaszcza kiedy ta druga nagle postanowi rapować po koreańsku. A kiedy Charli nie ma nikogo do pomocy, wcale nie wypada gorzej. Wystarczy odpalić „Next Level Charli" (idealny opener koncertowy, liczę, że artystka zaprezentuje go polskiej publiczności 12 listopada w warszawskiej Stodole!) oraz „Official", gdzie Charli pokazuje się w pełnej krasie jako przebojowa, samodzielna artystka.

Posunę się do odważnego stwierdzenia, że jest to płyta niemal idealna w swojej kategorii. Charli XCX stworzyła album popowy godny trendów muzycznych 2019, którego równie chętnie posłuchaliby również ludzie w 2099. Pop przyszłości wykreowany już teraz.

Spis:

1. Next Level Charli
2. Gone With Christine And The Queens
3. Cross You Out Feat. Sky Ferreira
4. 1999 Feat. Troye Sivan
5. Click Feat. Kim Petras And Tommy Cash
6. Warm Feat. Haim
7. Thoughts
8. Blame It On Your Love Feat. Lizzo
9. White Mercedes
10. Silver Cross
11. I Don’t Wanna Know
12. Official
13. Shake It Feat. Big Freedia, Cupcakke, Brooke ...
14. February 2017 Feat. Clairo And Yaeji
15. 2099 Feat. Troye Sivan

Komentarze: