Nasza recenzja

Free Energy!

Tymona Tymańskiego nikomu przedstawiać nie trzeba – muzyk obecny jest na polskiej scenie muzycznej od ponad trzydziestu lat. Niezliczona jest liczba projektów i zespołów, które na przestrzeni lat powstały pod wpływem inspiracji ich lidera. Wyróżnić można choćby takie kapele, jak: Miłość, Kury, Czan, The Users, Tymański Yass Ensemble, czy Tymon & The Transistors. Być może nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, ale gdański multiinstrumentalista i wokalista był jednym z głównych twórców nowego stylu w muzyce – yassu, który łączy elementy współczesnej muzyki improwizowanej, jazzu, punk rocka, a nawet folku.

Nie bez powodu zaczynam dzisiejszą recenzję od opowieści o Tymonie Tymańskim, gdyż wiosną tego roku do sprzedaży trafił krążek „Free Energy!” kolejnego zespołu artysty - MU.

Wśród dziesięciu kompozycji znajdziemy mieszaninę różnych stylów, począwszy od melodyjnego rocka, który jest na albumie słyszalnym spoiwem, aż po modern jazz, czy wyrazisty synth pop. Wszystko otoczone jest dużą ilością elektroniki i niekonwencjonalnych, zaskakujących zwrotów, które nie pozwalają słuchaczowi choć na chwilę odwrócić uwagi od zaprezentowanej muzyki. Jest też sporo kontrastów, z jednej strony otrzymujemy balladowy, sentymentalny, stonowany „Hometown”, by już po chwili wyrywać słuchacza z kapci za sprawą rockowo – elektronicznej, niezwykle energicznej kompozycji „One For Tesla”. Myślę, że takie, a nie inne ułożenie utworów nie jest tutaj przypadkowe, a Tymon Tymański doskonale zna się na swoim fachu i wie jak skutecznie zaskakiwać swoich słuchaczy, by jednocześnie nie pozwolić im usnąć przy jego wyrazistej muzyce. Jednym z najlepszych numerów na albumie jest „The Story Of Techno” w którym w niespełna osiem minut przechodzimy przez kilka stylów muzycznych – zaczynamy od podróży do lat 60., by następnie oddać się improwizatorskiemu talentowi twórców z pięknymi solówkami gitarowymi, przejść przez etap radosnego swingu, który nagle przerwany zostanie eksperymemntalnymi, niezwykle szybkimi i mocnymi dźwiękami techno i skończyć na charyzmatycznym, amerykańskim bluesie. Trzeba przyznać, że twórcy ostro polecieli w tym numerze, ale efekt jest bardzo satysfakcjonujący!
Krążek „Free Energy!” jest jednym z najlepszych jakie w ostatnich latach stworzył Tymon Tymański i towarzyszący mu muzycy. Utworów słucha się z wielką przyjemnością i co istotne, ma się ochotę do niego wracać.

Lista utworów
1. Heartbreaker
2. Rain & Shine
3. Remedy
4. Aeolian Cadences
5. Hometown
6. One For Tesla
7. The Story Of Techno
8. Free Fall
9. Eric Dolphy
10. Hey Ki

Komentarze: