Nasza recenzja

Ucieczka Saula

LIMBOSKI, czyli kryjący się pod tym artystycznym pseudonimem Michał Augustyniak, powraca z nową, siódmą już płytą w swoim dorobku. Płytą pt. "Ucieczka Saula", która z wielu powodów wydaje się być przełomową, a przynajmniej niezwykle ważną w dyskografii tego muzyka. Album ten można bowiem określić mianem "płyty zmian" - tak pod kątem samej wizji muzyki, jak i też na polu współpracy z nowym wydawcą, którym to jest Agencja Muzyczna Polskiego Radia.

Co czyni tę płytę tak bardzo inną, od poprzednich...? Przede wszystkim brzmienie, które tym razem nie skupia się na tradycyjnych, gitarowych dźwiękach, a potężnej dawce elektroniki, dużej porcji sampli, czy też wykorzystaniu możliwości syntezatorów. Tym sposobem powstała niezwykle melodyjna, przebojowa, łagodna, ale też i odważna w swe formie muzyka spod znaku ambitnego popu, która zaskakuje nas także swoimi rozwiązaniami na polu aranżacji. To także długie dźwięki, przestrzenne brzmienie oraz niezwykły klimat całości tej muzyki, która niesie nam sobą wielką przyjemność, jak i poczucie obcowania z czymś bardzo innym, aniżeli współczesne oblicze muzyki.

Zmianę tę widać także w warstwie tekstowej tej płyty, która przybiera tu koncepcyjną formę opowieści o świecie marzeń, magii i baśni, z dominującym motywem podróży - morskiej podróży, na czele. Limboski snuje tu przed nam poetyckie i wieloznaczne relacje o życiu, pokonywaniu własnych ograniczeń i pogoni za marzeniami z dzieciństwa, które przyjmują formę poezji, zabawy oraz eksperymentowania polskim językiem, czy też metaforą. I to jest bardzo ciekawe, zajmujące i przekonujące nas do tego, by wsłuchiwać się w te słowa i dać im się oczarować. Oczywiście, efekt ten nie byłby możliwy bez tego jakże charakterystycznego, głębokiego i emocjonalnego  głosu Michała Augustyniaka, który sprawdza się zarówno w kontekście tradycyjnego śpiewu, jak i melorecytacji, by nie rzec wręcz - hip-hopu.

Album otwiera niezwykle przebojowy, przyjemny w swojej linii melodycznej i znany nam już doskonale, singiel pt. "NA STATKU", który z pewnością należy do czołówki najlepszych utworów na tej płycie.

Równie przebojowy, choć w bardziej tradycyjnej, muzycznej formie (gitara, klawisze, bębny), wydaje się być ciekawie zaaranżowany i znakomicie zaśpiewany, kawałek pt. "CHWILE".

Z kolei następna propozycja na tym albumie - "W NASZYM NOWYM MIESZKANIU", przyjmuje postać spokojnej, łagodnej, esencjonalnej ballady w elektronicznym anturażu, w której to najważniejszy wydaje się tekst i jego interpretacja.

Następnie mamy przyjemność wsłuchać się w dzięki kompozycji pt. "CZARNA NOC DUSZY", czyli niepokojącej w swej muzycznej formie, wzniosłej w kontekście emocji i intrygującej niebanalną opowieścią, pieśni. Pieśni, która na długo pozostaje w naszej pamięci...

Numer pięć na tej płycie należy zaś do utworu pt. "KINO NOCNE", czyli kolejnej porcji ciekawych, elektronicznych, przestrzennych dźwięków w otoczeniu perkusyjnych sampli, dopełnionych dobrym wokalem.

Kolejna propozycja - "GDZIEŚ TAM", to zmienna w swej muzycznej formie, zaskakująca m.in., nagłym fortepianowym motywem, pięknie zaśpiewana i poruszająca mądrym tekstem o podróży życia, bardzo klimatyczna ballada...

Następny utwór nosi tytuł "CZY WIDZIAŁEŚ JUŻ TĘ SMUGĘ" i zaprasza nas on sobą do bardzo kołyszącej, momentami wręcz reggae'owej, jak i wciąż mocno elektronicznej muzyki, której słuchanie jest naprawdę bardzo przyjemnie spędzonym czasem.

Elektroniczne brzmienie, a dokładniej rzecz ujmując - klawiszowe brzmienie, oferuje nam sobą całkiem zgrabna, dobrze zaśpiewana i ciekawie zaaranżowana piosenka pt. "PROŚBA", która zawdzięcza wiele swojemu intrygującemu tekstowi.

Przedostatni numer - "MATCE ZIEMI", to piękna, fortepianowa i w dużej mierze ekologiczna w swym tekście, ballada.

I wreszcie wieńcząca ten album kompozycja pt. "IDŹ PRZEZ RZEKĘ" - czyli energiczna, żywiołowa, opatrzona przebojowym refrenem i mocno energiczna propozycja, która nie może się nie podobać!

Najnowszy album Limboskiego z pewnością nas zaskakuje, ale w mej ocenie jak najbardziej pozytywnie. Otóż płyta ta ukazuje nam sobą inne oblicze tego artysty, który po raz pierwszy sięga w tak odważnym stopniu po elektronikę, oferując nam tym samym zupełnie inne, ale i niezwykle intrygujące brzmienie. I właśnie połączenie ten muzyki z wokalną ekspresją Michała oraz specyficznym jego słowotwórstwem, wywiera tu na nas największe wrażenie. To płyta o podróżach i marzeniach, które tkwią gdzieś tam głęboko w każdym z nas, a słuchanie tej muzyki pozwala nam sobie o tym przypomnieć. Jeśli zatem poszukujecie klimatycznego, intelektualnego i emocjonalnego relaksu, to album "Ucieczka Saula" jest właśnie dla was. Ze swej strony gorąco polecam!

Lista utworów:

1. Na statku
2. Chwile
3. W naszym nowym mieszkaniu
4. Czarna noc duszy
5. Kino nocne (saul edit)
6. Gdzieś tam
7. Czy widziałeś już tę smugę
8. Prośba
9. Matce ziemi
10. Idź przez rzekę

Komentarze: