Nasza recenzja

Nie wszystko złoto…

Dokładnie w piętnastą rocznicę istnienia, katowicki zespół De Łindows przygotował dla swoich fanów szósty w swojej dyskografii album studyjny. „Nie wszystko złoto…” to charakterystyczne dla kapeli gitarowe, energiczne dźwięki, dodatkowo opatrzone tekstami, które w bezpardonowy i odważny sposób opisują otaczającą nas rzeczywistość. W bezpośredni sposób tematykę albumu przedstawia jego okładka, na której znajdziemy między innymi przedstawiciela kleru, czy wielkie kominy z unoszącymi się nad nimi chmurami zanieczyszczonego powietrza.

Oberwało się także obecnej władzy, która przedstawiona została przy pomocy przemawiającego do ludu człowieka stojącego na podwyższeniu (wiemy o kim mowa?), spychaczy demolujących drzewa, tłumów policji, a także za sprawą symbolicznego samolotu, który stał się jednym z negatwynych znaków obecnego obozu władzy. Do numerów najostrzejszych pod względem tekstowym należy zaliczyć „Kler” („Nie mogę pojąć tego, jak można czynić tyle zła, w imię Boga każdego”), „Kraj na pół” („Ktoś tam krzyczy, do jasnej cholery, ten kraj już dawno rozpad się na pół”, czy „Nie Wszystko Złoto...” („Do władzy nabardziej pchają się durnie, gdy Cię złapią na przekręcie, pamiętaj to nie Twoje ręce”).

De Łindows nie próbuje eksperymentować w swojej muzyce, a wręcz przeciwnie, muzycy podążają wyznaczoną przed laty ścieżką. A jest nią oczywiście punk rockowe granie nawiązujące do lat 80. ubiegłego stulecia. Pomimo, że całość jest bardzo spójna to na albumie znajdziemy również kilka wybijających się stylistycznie utworów. Tak jest chociażby w przypadku ostrego harcore punkowego „Tylko Sercem Patrz”, czy wręcz przeciwnie jednego z najlżejszych na albumie, dającego nam chwilę oddechu „Nie Mogę Obiecać”. Moim zdecydowanym faworytrm jest z kolei utwór „Kler” o którym wspominałem już poruszając kwestie zaprezentowanych tekstów – jak się okazuje numer także pod względem konstrukcji muzycznej, a także ostrych riffów tworzy spójną, wyjątkową, choć przerażającą całość. Poza podstawoym wokalem, niezwykle istotną wartością są refreny wyśpiewywane w kilka osób – podkreśla to wartość tych kompozycji i dodaje jeszcze większej ilości emocji. 
„Nie wszystko złoto…” to odważny i bezpośredni krążek, który daje nam potężnego, energetycznego kopa, ale także za sprawą swoich bezpardonowych tekstów, daje nam możliwość przemyślenia pewnych kwestii z którymi mamy do czynienia w otaczającym nas świecie. Dobry i wyrazistty album!

Lista utworów
1. Mam Dokąd Iść
2. Podziemny Front
3. Tylko Sercem Patrz
4. Nie Mogę Obiecać
5. Pragnienie Wolności
6. Kler
7. Ostatni Klient
8. Kraj Na Pół
9. Jesteśmy Sami
10. Mamy Czas?
11. 6 Nad Ranem
12. Nie Wszystko Złoto...
13. Świat Na Niby

Komentarze: