Nasza recenzja

Pierwsze symptomy

Indie rockowa uczta dźwięków, słów i emocji... - tak mogłaby brzmieć wizytówka katowickiej formacji muzycznej - Mole, która wydała właśnie debiutancką EP-kę pt. "Pierwsze symptomy". Ten mini album oferuje nam sobą zaledwie cztery kompozycje, ale za to tak intrygujące, poruszające i piękne w swej odsłonie, iż pozostające na bardzo długi czas w naszej pamięci...

  Michał Jackowski (wokal, gitara akustyczna), Grzegorz Bednarski (bas, piano), Natalia Krząkała (perkusja, samplepad) i  Marcin Skipiała (gitara elektryczna) - to właśnie tych czworo młodych artystów zaprosiło nas tą płytą do spotkania z niezwykle przyjemną, klimatyczną i metafizyczną muzyką spod znaku szeroko rozumianego nurtu indie rock, gdzie to pojawiają się także elementy folku, funky, ale też i ambitnego popu. Instrumentalnie dominują tu dźwięki gitar, ale też i wiele do powiedzenia ma chociażby pianino i perkusja. To przyjemne i ciekawie zaaranżowane melodie, długie i przestrzenne dźwięki, jak i też perfekcja warsztatu - tak na polu grania, jak i wokalu. I choć na papierze nie wydaje się być to niczym odkrywczym, to w praktyce muzyka ta brzmi niezwykle, wyjątkowo i magicznie, o czym trzeba się przekonać na "na własne uszy"...

Niezwykłość ta bierze się w dużej mierze za sprawą śpiewu Michała Jackowskiego, który dysponuje znakomitym, bardzo charakterystycznym,  emocjonalnym i łagodnym głosem, którego barwa ma w sobie to coś, co każe nam wierzyć każdemu ze słów. Jeśli zaś o słowach mowa, to teksty te dotyczą ludzkich spraw i ludzkich emocji, m.in. na czele z poczuciem samotności i zagubienia, ale także i refleksji nad upływającym czasem i życiem. I tu znów trzeba przyznać, że mamy do czynienia z pełnym profesjonalizmem na polu tekstów, które cechuje wielka dojrzałość, inteligencja i emocjonalność.

Pierwszy utwór - "SENNY FILM", to ekspresja muzycznej energii, żywiołowości, przebojowości i rytmu, który porywa nas za sprawą muzyki i wokalu, jak i też od razu uświadamia nas o tym, z jak dobrą twórczością mamy tu do czynienia.

Kolejna kompozycja pt. "PARZYSTY", to już zdecydowanie kraina spokojniejszych, bardziej przestrzennych, rockowo-folkowych, dźwięków..., po której to tak pięknie oprowadza nas swoim głosem Michał Jackowski. To także bardzo intrygujący tekst, który na długo zostaje w naszej głowie...

Z kolei utwór pt. "JASNY", to przebojowa, bardzo gitarowa, ale też i wypełniona dźwiękami klawiszy, a do tego znakomicie zaaranżowana, muzyka. Muzyka, mogąca śmiało ubiegać się o miano radiowego przeboju.

Wieńcząca ten mini album piosenka pt. "LIŚĆ KLONOWY", przybiera szaty niezwykle nastrojowej, enigmatycznej, znakomicie łączącej dźwięki gitar i pianina, a do tego porażającej nas swoją siłą przekazu, kompozycji. Wspaniały utwór!

EP-ka "Pierwsze symptomy", to swoiste przywitanie się formacji Mole z szerszą publicznością. Przywitanie niezwykle okazałe, intrygujące i imponujące pod kątem tego, jak niezwykłą jest i może być, twórczość tego zespołu. Niezwykłą za sprawą dojrzałego pomysłu na własną muzykę, perfekcyjnego warsztatu i wokalnej ekspresji Michała Jackowskiego, który w dużej mierze czyni tę twórczość tak wyrazistą. Mam nadzieję, że debiutancka, pełnowymiarowa płyta spełni pokładane za sprawą tej EP-ki, nasze naprawdę duże oczekiwania, gdyż wtedy będziemy mogli powiedzieć z pełnym przekonaniem, że mamy w Polsce jeszcze jeden wyjątkowy zespół, który czyni naszą muzyczną rzeczywistość lepszą i piękniejszą. Tego życzę sobie, wam  i przede wszystkim tym młodym artystom z formacji Mole!

Lista utworów:

1. Senny film
2. Parzysty
3. Jasny
4. Liść klonowy

Komentarze: