Nasza recenzja

Good Times

Niewielu z nas liczyło z pewnością na to, że jeszcze kiedykolwiek przyjdzie poznać i usłyszeć nam nową muzykę w wydaniu łódzkiej formacji Blitzkrieg... Oto jednak - stało się! Po blisko trzydziestu latach od premiery debiutanckiej i zarazem jedynej płyty formacji pt. "Holy War", mamy dziś oto przyjemność poznać nowy album zespołu pt. "Good Times", na którym to znajdziemy zestaw - trzech premierowych kompozycji oraz  nowe wersje utworów z albumu „Holy War” z 1992 roku: Elevator, King of The Castle, In Cold Blood.

Peter Guellard (wokal), Tomek Wojciechowski (gitary, klawisze), Paweł Bulski (bas) i Łukasz Klaus (perkusja), weszli do studia, zarejestrowali 6 interesujących kawałków i dali nam tym próbkę nowej, muzycznej twórczości zespołu Blitzkrieg. Nowej pod względem czasu powstania, gdyż gatunkowo mamy tu do czynienia wciąż z tą samą porcją charakternej, gotycko rockowej, a momentami też i bluesowej, jak i nawet punkowej, muzyki. Muzyki, w której najważniejsze są długie gitarowe dźwięki, przestrzenna melodia i energia, którą dają bębny, bas, jak i wreszcie ciekawe partie klawiszowe. Taka była muzyka łódzkiego bandu przed laty i takową jest dziś, co w mej ocenie należy ocenić jak najbardziej pozytywnie, gdyż wierna publiczność Blitzkriega nie oczekuje nowych rozwiązań, a właśnie powrotu do tego, co ci muzycy robią najlepiej.

Tej mocnej i jakże wyrazistej muzyki, dopełnia oczywiście warstwa wokalna w wydaniu Petera Guellarda, który to - mówiąc wprost, radzi sobie na tym polu całkiem dobrze. Oczywiście, być może nie jest to wielki głos i warsztatowa perfekcja, co wydaje się zrozumiałym z uwagi na tak długą przerwę..., ale jest tu za to rockowa energia, charyzma i wielka emocjonalność przekazu, co w tym konkretnym nurcie muzycznym, wydaje się zawsze najlepsze. Duże znaczenie w tym względzie odkrywa być może także nienajlepsza jakość zapisu tej muzyki, jaką dostajemy, co zawsze ma wpływ na to, jak odbieramy warstwę wokalną danej płyty. Jeśli chodzi zaś o teksty, to zarówno te polskie, jak i anglojęzyczne, stoją na dobrym poziomie, odnosząc się w swej treści do takich kwestii, jak ludzkie emocje, zagubienie czy też marzenia, które cechuje pokaźna porcja metafory...

Album otwiera bardzo dynamiczny, ze wszech miar gitarowy i tętniący rytmem, numer pt. "ELEVATOR", który od razu mówi wiele o tym, że panowie z Blitzkrieg są w bardzo dobrej formie. Kolejny numer - "PUSZKA", to również ciekawe, gitarowe brzmienie, aczkolwiek ze zdecydowanie większą porcją elektroniki w tle, jak i też buntowniczym, polskojęzycznym i interesującym, tekstem. Z  kolei tytułowa kompozycja "GOOD TIMES", oferuje nam sobą znakomitą porcję zaskakujących dźwięków, które oprócz rockowego charakteru, mają w sobie też i nawet coś z bluesa. To także piękna melodia, ciekawa warstwa wokalna i przebojowa nuta... - jest to nowa wersja utworu z 1992 roku.

Inny charakter ma z pewnością utwór pt. "REMARQUE" (utwór pochodzi z 1988 roku i był wykonany na festiwalu w Jarocinie w 1988 roku). czyli raz jeszcze bardzo dobre, gitarowe, przestrzenne granie z wysokiej półki plus intrygujący tekst. Jeśli chodzi zaś o utwór numer pięć - "KING OF THE CASTLE", to tu mamy przyjemność kontaktu z kwintesencją gotyckiego rocka, która przedstawia się naprawdę bardzo solidnie na polu aranżacji, warsztatu i przekazywanych emocji. I wreszcie wieńczący tę płytę numer pt. "IN COLD BLOOD", czyli kontynuacja poprzednich klimatów, tyleż że w jeszcze bardziej metafizycznej, lekko niepokojącej w swych dźwiękach i wokalnym przesłaniu, formie.

To zaskakujące i naprawdę miłe spotkanie z nową odsłoną twórczości formacji Blitzkrieg, należy ocenić z pewnością jak najbardziej pozytywnie. Pozytywnie, już choćby z samego faktu, że po tak długiej przerwie możemy raz jeszcze usłyszeć tę muzykę, która to w mej ocenie wciąż może być i jest, jak najbardziej aktualna. A przyglądając się bliżej owym sześciu kompozycjom, należy określić je mianem dobrych, energicznych, ciekawie zaaranżowanych i solidnie wykonanych, kawałków, które z pewnością docenią tak wierni fani łódzkiego zespołu, jak i też nowe pokolenia miłośników dobrej muzyki spod znaku gotyckiego rocka. "Good Times" to dobra płyta, którą naprawdę warto poznać, tym bardziej, iż nie wiemy jak długo przyjdzie naM czekać na kolejny album formacji Blitzkrieg.  Polecam!

Lista utworów:

1. ELEVATOR
2. PUSZKA
3. GOOD TIMES
4. REMARQUE
5. KING OF THE CASTLE
6. IN COLD BLOOD

Komentarze: