Nasza recenzja

Pół do pełni

Po blisko dwóch latach od wydawniczego debiutu, gdańska kapela The Moon wraca z nowym krązkiem. Warto dodać, że album "Nów" zebrał wówczas całkiem dobre recenzje krytyków, a dodatkowo został wybrany przez lokalny portal płytą 2017 roku. Ale wracajmy do teraźniejszości w której księżyc wychodzi z cienia i przybiera coraz bardziej jaskrawe kolory. Album "Pół do pełni" jest nową odsłoną zespołu The Moon. O ile w przypadku krążka sprzed dwóch lat mieliśmy do czynienia z melodyjnym rockiem, który w wielkim stopniu przedstawiał tajemniczy, lecz przebojowy gotycki klimat, teraz muzyka The Moon staje się bardziej różnorodna. Oczywiście nie brakuje numerów nawiązujących do dotychczasowej działalności zespołu. Wśród nich należy wymienić między innymi nastrojowy "Wiersz" z świetnym śpiewem wokalistki, Anny Klein - gotyckie zacięcie i melodyjność dodają utworowi wyjątkowego uroku.

Tym razem muzycy w większym stopniu wprowadzili w swoją twórczość pop rockowe zagrywki ("Siedem", "Sabat") wzmacniane w szczególności klawiszami za którymi gościnnie zasiadł Wojtek Horny. Ale żebyście absolutnie nie pomyśleli, że zespół brnie w komerchę, bo tak absolutnie nie jest. Pomimo wprowadzenia nowych rozwiązań, w każdym kolenym utworze czuć ducha The Moon. I to jest w tym przypadku niezwykle ważne. Oczywiście na krążku znajdują się także zdecydowanie ostrzejsze fragmenty - wystarczy wymienić chociażby takie utwory, jak:: "Media", czy "Płyn Lugola" by poczuć porządną dawkę rockowego, zadziornego grania okraszonego dodatkowo mocnymi tekstami. Ogólnie rzecz biorąc teksty opisują otaczającą nas rzeczywistość, raz robiąc to w sposób żartobliwy, innym razem refleksyjny, a jeszcze innym wbijając ostre pazury w daną tematykę. Bez wątpienia jednym z najmocnisjszych utworów na krążku jest numer "Media" opisujący przekoloryzowany i fałszywy świat mediów, w którym kreowane są nowe celebrytki. Mocno, ale jakże prawdziwie.

"Czas zaprzedać duszę diabłu,
zmienię rysy swojej twarzy,
wielkie usta, cycki, zad,
w celebryckim świecie pustym,
zaistnieję właśnie tak"

The Moon nie traci swojej melodyjnej duszy, a różnorodność zaserwowana na albumie "Pół do pełni" bardzo dobrze wpływa na działalność kapeli. Melodyjność brata się z ostrymi solówkami gitarowymi, a pop rockowe utwory dobrze współgrają z tymi zdecydowanie bardziej zadzironymi. Z kolei wszystko spajane jest nutą progresywności i unoszącym się nad muzyką The Moon gotykiem. Wokalistka bez trudu odnajduje się w kaźdej stylistyce, swobodnie wprowadzając do wszystkich kompozycji swoją wyrazistą charyzmę.

Był "Nów", jest "Pół do pełni", a więc teraz czekamy na dopełnienie trylogii w postaci albumu "Pełnia".

Lista utworów
1. Media
2. Haker
3. Dzień dobry
4. Zza ucha
5. Płyn Lugola
6. Pytanie mam
7. Wiersz
8. Szukam
9. Okno
10. Siedem
11. Sabat
12. Czarno-białe

Komentarze: