Nasza recenzja

Zakażone piosenki

Kazik Staszewski to legenda, ikona i jeden z najważniejszych twórców  polskiej muzyki rockowej ostatnich kilkudziesięciu lat. Artysta, który kryje w sobie wiele bardzo różnych twarzy, co rusz zaskakujący Nas jedną z nich.

Liczba projektów muzycznych, zespołów i solowych dokonań Kazika jest naprawdę imponująca i stawiająca go absolutnie na pozycji numer 1 pod względem różnorodności muzycznej w Polsce. Ważne przy tym jest to, iż każda nowa płyta Kazika, niezależnie od tego czy to album "Kultu", "KNŻ", "El Dupy", "Buldoga", "Yugoton" czy innej formacji, gwarantuje sobą wysoki poziom muzyczny i niekonwencjonalny, charakterystyczny styl Kazika Staszewskiego, za który uwielbiają go miliony Polaków. I oto na półki sklepów muzycznych trafia kolejna płyta z Kazikiem Staszewskim na pierwszym planie oraz towarzyszącymi mu muzykami pod wspólnym szyldem "Zuch Kazik", zaś sam jej tytuł to "Zakażone piosenki".

 "Zuch Kazik" (pierwotna nazwa - "Zuch Kozioł") to projekt muzyczny, który powstał w 2012 roku na potrzeby "Festiwalu Twórczości Żenującej Zacieralia", którego pierwsza edycja odbyła się blisko 7 lat temu. Skład grupy, oprócz Kazika Staszewskiego, tworzą Mirek Jędras (wokali i klawisze), Andrzej "Izi" Izdbeski (gitara), Piotr Łojek (gitara, gitara basowa) oraz Michał Jędras (perkusja). Są to już muzycy doświadczeni,  znani z takich formacji jak "Zacier", "Elektryczne gitary" i "Kazik", którzy w swoim dorobku artystycznym próbowali już chleba z niejednego "muzycznego" pieca. Zgodnie z ideą samego festiwalu, zespół "Zuch Kazik" prezentuje w swym repertuarze utwory na wpół kabaretowe, oparte na wielkich socjalistycznych przebojach i pieśniach propagandowych głównie z lat 40-tych, 50-tych i 60-tych ubiegłego stulecia, czyli doby PRL-u. To konwencja żartu, pastiszu, ale także i zdrowej oceny tego, jak okropnym, szarym i idiotycznym system w historii Polski był socjalizm, z jego nieodłączną córką - propagandą.

 "Zakażone piosenki" to 18 piosenek z tamtego okresu, które w większości wszyscy doskonale znamy, pamiętamy i najczęściej unikamy jak tylko się da. Znajdziemy tutaj kilkanaście szlagierów PRL-u w nowej, rockowej aranżacji, w większości przypadków z zachowanym w 100% tekstem, zaś tylko w kilku utworach wzbogaconym o krótkie wstawki słowne Kazika. 15 piosenek wykonuje Kazik, zaś 3 pozostałe Mirek Jędras z "Zacieru". Układ być może nie do końca sprawiedliwy.., ale mimo wszystko broniący się interpretacją oraz wykonaniem przez Staszewskiego. W zasadzie to jest muzyka Kazika i typowa dla tego artysty, która może się podobać lub nie, to już kwestia gustu. Niemniej sam pomysł sięgnięcia po te "niezatapialne" utwory w historii polskiej muzyki popularnej i przedstawienie ich w formie rockowego  pastiszu, zasługuje na uznanie.

 Wśród tych 18 kawałków zawartych na tej płycie znajdziemy  piosenki lżejsze, łagodniejsze i bardziej melodyjne, jak chociażby promujący płytę "Hej młody Junaku" ze świetnym aranżem i wokalem Kazika, sielankowy, wręcz folkowy kawałek "Piosenka o Nowej Hucie", legendarny już "Czerwony autobus" w dość swobodnej interpretacji czy też przebój wojskowych festiwali -  "Chabry z poligonów". Obok tych melodyjnych piosenek, które przez lata gościły i wciąż goszczą w wielu polskich domach przy okazji rodzinnych uroczystości z udziałem alkoholu, usłyszmy tu także utwory które bynajmniej nie wprawiały w optymistyczny i radosny nastrój ani wtedy przed kilkudziesięciu laty, ani dziś. Do takich utworów można zaliczyć tu z pewnością "Marsz Gwardii Ludowej" w bardzo "Kultowej" aranżacji, "Hymn Służby Polsce", który wręcz przygniata swoim patetyzmem i socjalistycznym przesłaniem czy też wreszcie akordeonowa - rosyjska wersja "Swiasczennaja Wajna" której chyba nikt nie chciałby już nigdy usłyszeń na ulicach polskich miast..Do osobnej kategorii należy zaliczyć niemiecką pieśń z okresu okupacji - ulubioną przez żołnierzy Wermachtu, pt. "Lili Marlene", która nie wiedzieć dlaczego i z jakiego powodu, znalazła się na tej płycie, aczkolwiek przyznać trzeba że wpada w ucho. Na Mnie największe wrażenie wywarły natomiast dwa utwory, których nigdy dotąd wcześniej nie słyszałem w swoim życiu. Mam tu na myśli "Polski mam paszport na sercu" w wykonaniu Mirka Jedrasa, który łączy w sobie świetny tekst i genialne partie gitarowe, a także drugi kawałek - "W sercu mego zatrzymam Cię porcie", który przypominana pijacką, knajpianą, sentymentalną opowieść o przeszłości.

 Warstwa muzyczna tej płyty to typowe brzmienia dla rockowych dokonań Kazika, zwłaszcza pod egidą "Kultu" jak i również "Zacieru", z dominująca rolą gitar, perkusji i instrumentów klawiszowych. Przyznać tutaj muszę że aranżacja muzyczna niektórych z tych utworów jest naprawdę zaskakująca i chyba przebijająca nawet swoją wartością partie wokalne na tym albumie.

 "Zakażone piosenki" to propozycja dla wszystkich miłośników rockowych dźwięków z pastiszem w tle, którzy uwielbiają wyśmiewać się i ironizować z niechlubnej przeszłości Naszego kraju. Ciekawe przypomnienie utworów ważnych dla polskiej muzyki, o których, bynajmniej części z nich, zdążyliśmy już trochę zapomnieć. Nie jest to na pewno album wybitny, który zapadnie w pamięci współczesnych słuchaczy na długie lata. Myślę, że płytę ta można wysłuchać kilka razy i następnie odłożyć na półkę na co najmniej rok lub nawet kilka lat, po którym to czasie znów poczujemy, w zależności od indywidualnych zapatrywań,  sentyment za tym co było lub też chęć zemszczenia się poprzez śmiech i ironię na tamtych trudnych i raczej nie do końca mądrych czasach..Polecam do odsłuchania, nie koniecznie do zapamiętania.

Lista utworów:


1. Hej młody junaku

2. Międzynarodówka 

3. Gdy naród do boju

4. Marsz Gwardii Ludowej 

5. Czerwony autobus 

6. W sercu mego zatrzymam cię porcie 

7. Gdy Polska da nam rozkaz 

8. Chabry z poligonu 

9. Piosenka o Nowej Hucie

10. Hymn Światowej Federacji Młodzieży Demokratycznej 

11. Polski mam paszport na sercu
12. Dzień zwycięstwa (Lenin i partia) 

13. Budujemy nowy dom 

14. Hymn Służby Polsce 

15. Lili Marleen 

16. Na barykady

17. Jesteśmy młodą gwardią 

18. Swiaszczennaja wajna

 

Komentarze: