Nasza recenzja

Fastfood Breslau

People of The Haze to niezwykle interesująca młoda kapela rockowa z Wrocławia, która ma na swoim koncie debiutancką płytę z 2011 roku, suporty przed takimi gigantami polskiej sceny jak Voo Voo i Oddział zamknięty, występ na Przystanku Woodstock, europejską trasę koncertową jak i również udział w muzycznym przedstawieniu teatralnym pt."Radio Armageddon". Od nie dawna mamy okazję podziwiać także najnowsze dokonanie zespołu, jakim to jest drugi album People of The Haze pt. "Fastfood Breslau".

Ekipa z Wrocławia zaserwowała swoim fanom 13 premierowych utworów w mocnej stylistyce rockowej. Nie jest to z pewnością nic zaskakującego, odkrywczego czy też nowatorskiego, ot po prostu całkiem dobrze i solidnie zagrana muzyka z interesującymi tekstami. Ciekawostką natomiast jest to, iż po raz pierwszy zespół spróbował swoich sił w polskojęzycznych utworach i muszę przyznać, iż była to jak najbardziej słuszna decyzja.

Podobnie jak aranż muzyczny charakteryzuje się sporą dawką  brudu i bałaganu instrumentalnego, tak i warstwa tekstowa tej płyty charakteryzuje się dużą dawką naturalności, finezji i lekkości w podejmowaniu tematów. Nie są to być może wielkie teksty i wielkie partie instrumentalne, ale bynajmniej nie są to piosenki banalne, sztuczne, pozbawione emocji, co w przypadku  tak młodych muzyków samo w sobie jest już wielką zasługą. Proste riffy gitarowe rodem z brytyjskiego podwórka, mocna, rytmiczna perkusja, charakterystyczny, nie najgorszy wokal Tomasza Środy i mądre, ambitne teksty sięgające często do wielowymiarowych znaczeń - oto najprostsza i najtrafniejsza recenzja "Fastfood Breslau". I chyba prawdziwym stwierdzeniem będzie również to, że są to kawałki których słucha się całkiem przyjemnie, ale z drugiej strony chwilę potem już ich nie pamiętamy.

Pod względem muzycznym płyta ta jest bardzo spójna, utrzymana w tym samym, mocnym rockowym klimacie od pierwszej do ostatniej piosenki, Spośród tych 13 utworów największe wrażenie wywarł na Mnie kawałek promujący album – „Przewrót w przód”, który stanowi gorzką ale i jednocześnie lekko ironiczną analizę polskich wad i przywar. Całkiem ciekawym utworem jest także "Wartość dodana", który stanowi popis niemałych umiejętności muzycznych i talentu chłopaków z Wrocławia. Wyróżniłbym tutaj jeszcze dwie piosenki na tej płycie, tj. "Kobieta zła" i "Papierowy księżyc", z których pierwszy wprawia w bardzo sentymentalny nastrój, zaś drugi przywołuje muzyczne wspomnienia sprzed lat, ubrane w zupełnie inne, nowoczesne szaty brzmieniowe.

Słuchając tej nie można oprzeć się wrażeniu, iż chłopakom z People of The Haze bardzo się chce grać, komponować dzielić ze słuchaczami swoją wizją postrzegania rzeczywistości poprzez dźwięki muzyki. Czuje się tę radość, szczerość i lekkość w tym, co robią. Myślę że właśnie dlatego powinniśmy wszyscy bacznie przyglądać się dalszym krokom tego zespołu, który tym razem wydał "jeszcze" płytę poprawną.., ale jednocześnie ma papiery na to, by następna była już świetną..:). Kto kocha, uwielbia i wysoko ceni ostry rock w  wydaniu znad Odry, polecam tę płytę jak najbardziej, innych zachęcam do poczekania na kolejny album People of The Haze.

Lista utworów:

1. Dalszy plan
2. Jeden z Drugim
3. Bad Dog
4. Wild at heart
5. Mr. Hype
6. Przewrót w przód
7. Średnia krajowa
8. Wartość dodana
9. Made of stars
10. Kobieta zła
11. Papierowy żołnierz
12. Cherry picker
13. Fastfood Breslau

Komentarze: