Nasza recenzja

Classic on Jazz

O aranżowaniu klasyków rocka/metalu/popu na wersje symfoniczne czytaliśmy i słuchaliśmy już sporo - wystarczy wspomnieć dokonania Apocalyptiki czy kultowe już S&M Metalliki. A teraz wyobraźcie sobie eksperyment w drugą stronę - muzykę klasyczną przerabiamy na nowoczesną. Absurd? Nie w wykonaniu Big Bandu Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie pod kierownictwem Piotra Kostrzewy.

Mamy tu sporo powszechnie znanych utworów muzyki klasycznej - Piątą Symfonię Beethovena, Dziadka do Orzechów Czajkowskiego, Kołysankę Brahmsa czy też Marsz Turecki Mozarta. Ale gwarantuję wam, że takich interpretacji jeszcze nie słyszeliście. Muzyka klasyczna, która powszechnie kojarzy się z jednostajnością i spokojem, w aranżacjach jazzowych zespołu brzmi z potężnym rozmachem i energią.

Cały geniusz twórców został poddany lekkiemu uwspółcześnieniu. Zapewne sami Mozart czy Beethoven nie pogniewaliby się, jakby usłyszeli że w ich dzieła ktoś nagle wrzuca gitarę elektryczną, wibrafon, klarnet i saksofon. Ale spokojnie - nie ma przesytu i ładowania nowych instrumentów do przesady. Piotr Kostrzewa wiedział kiedy ma zagrać pianino, a kiedy można wrzucić sekcję dętą.

Krótko mówiąc, ma się wrażenie jakby ktoś XIX-wieczne dwory europejskie wrzucił w kluby nocne Nowego Orleanu. Następnym razem poproszę Big Band UMFC Warsaw o zaaranżowanie klasyków spod znaku metalu. Jestem ciekaw czy umieliby zrobić na saksofonie Master Of Puppets.

Komentarze: