Nasza recenzja

Tylko Po Chodniku

Nazwa kapeli początkowo wzbudziła u mnie poważne obawy. Czyżby kolejny przykład renesansu muzyki zwanej niegdyś chodnikową? Z pewną nieśmiałością nacisnąłem więc przycisk „play” i … ulga. Kapela obraca się bowiem w punkowych klimatach solidnie przyprawionych dźwiękami ska. Albo vice versa...

Płytowy debiut kwintetu z Dąbrowy Górniczej nie powala oryginalnością. Pomysłów własnych tu jak na lekarstwo. Pidżama Porno, Happysad, Farben Lehre, Akurat, Blade Loki, Koniec Świata... I tak można byłoby jeszcze pociągnąć litanię nazw rodzimych zespołów, które przed Tylko Po Chodniku proponowały podobne dźwięki.
Pisząc krótko: proste, skoczne motywy, które najczęściej są domeną pana z trąbką; punkowe zagrywki; teksty raz bardziej zaangażowane, innym razem obśmiewające współczesną rzeczywistość, a czasem po prostu jajcarskie. I tak sobie leci ta muzyka.

Jak wspomniałem wyżej: wszystko już było, ale Tylko Po Chodniku udało się z wielokrotnie już przetrawionych składników poskładać całkiem fajne kawałki. Płyta do posłuchania i poskakania na koncertach. Późnej gimbazie, licealistom i studentom pierwszych roczników powinna się spodobać i to bardzo...

Data premiery: 5.02.2015
Wydawca: Lou & Rocked Boys

Tylko Po Chodniku – Tylko Po Chodniku

Tracklista:
Noc jest młoda
Panna zjawa
Małpy
Nie jestem zły
Dziewczyny
Wojna
Staszek
Dnia pewnego
Błękit
Zdrada
Nieistotne
Krótka historia

 

Komentarze: