Nasza recenzja

Między słowami

Dobrowolnie usunąć się z branży muzycznej na 5 lat - to brzmi niemal jak samobójstwo. Jeśli dodamy fakt, że ostatni hit wylansowało się 8 lat temu - dziś możesz być już traktowany jak relikt. Kasia Cerekwicka z Piotrem Siejką zdawali sobie z tego sprawę i dlatego na nowej płycie wokalistki mamy tę samą starą drogę pełną chwytliwego pop-R&B. Jednak nieco innego.

Kasi Cerekwickiej należy oddać sprawiedliwość, że jako jedyna w Polsce umiała robić dobre R&B dla publiczności masowej - w końcu Na kolana czy S.O.S pamiętamy do dzisiaj. Nie jestem pewien tylko, czy utwory na Między słowami mogą podzielić los tych hitów. Mimo że predyspozycje mają.

Kasia i jej producent - Piotr Siejka, z którym zrobiła cały album - serwują nam R&b oparte nie na elelektronice, a klasyce brzmienia pop z lat 90. Popowe granie podkręcone smyczkami (Między słowami, Puls), inspirowanie soulem i jazzem (Urodzić się raz jeszcze, Czy słyszysz mnie), nieco funku (Logarytmy) i trochę zadziorności (Głód) - wszystko idealnie tu zadziałało. A to, że Kasia swój głos świetnie wykorzystuje we wszystkich tych patentach, nikogo nie powinno dziwić. Co prawda, maksimum swych możliwości nie wykorzystała, co przy tej surowości brzmienia pasuje idealnie.

Krótko mówiąc - bardzo udany powrót na scenę muzyczną. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że polska publiczność pozwoli Kasi Cerekwickiej jeszcze raz powalić się na kolana.

Komentarze: