Nasza recenzja

Sing It All Away

Ej, ty na gitarze - wyluzuj trochę, daj tak z przytupem. Wydrzyjcie się głośniej, tu damy jakiś chórek złożony z nas wszystkich! Co, chcesz tu jakąś elektronikę? A idź z tym w cholerę! My tu robimy tradycyjnie, ale nowocześnie! Co, twierdzisz że tak się nie da? Posłuchaj nas i przekonasz się w jakim jesteś błędzie!

Tak mniej-więcej wyobrażam sobie atmosferę jaka podczas nagraniom towarzyszyła Walk Off The Earth. Kapela w 2012 roku stała się sensacją internetu, kiedy to członkowie w 5 osób na jednej gitarze wykonali cover Somebody That I Used To Know Gotye. Ich drugi album, w wolnym tłumaczeniu na nasz język nosi tytuł "Zaśpiewaj to z całych sił". Po zapoznaniu się z jego zawartością stwierdzam, że bardziej bezpośrednio nie dało się go nazwać.

Ukulele, banjo, bongosy, kazooo, ksylofon, klawisze, dzwonki, theremin - Kanadyjczycy chwytają za niemal każdy możliwy istrument jaki im nawinie. Co zresztą uskuteczniali od początków swojej działalności rozpoczętej na YouTube. Jednak najważniejsze są tu głosy młodych wokalistów - wszyscy niemalże krzyczą na całe gardła. I robią to niezwykle... hmmm, uroczo? Na pewno przekonywująco.

Najczęstsze określenia jakie padają na ich muzykę to "indie rock/alternatywa". Ja tymczasem bez żenady mogę ich nazwać po prostu popem, w ostateczności pop-folkiem - z racji przewagi instrumentarium folkowego właśnie. Ciężko stwierdzić że coś lub ktoś dominuje tu bardziej. Może tylko Boomerang i Heart Is A Weapon mają trochę rockowego zacięcia, brzmiącego lepiej niż ostatnie naciągane rockowanie Mumford & Sons, a Sing It All Away jest najmocniej nastawione na chóry - aż się prosi by jakiś zespół acapella wykonał własny aranż tego. A w Home We'll Go muzycy wycinają nam fajny kawał - zaczyna się nastrojowo na banjo, rozwija się refren w którym wchodzi jakby klubowy drop, po którym spodziewamy się jakiegoś elektronicznej "solówki" (jeśli słuchacie mainstreamowego popu, to wiecie o czym mówię), a tu nagle... solówka na banjo. Ja to kupuję.

Album z początku się może zlewać w monotonną, może nawet nudną całość. Dlatego polecam się choć ciut bardziej skupić nad nowym krążkiem zgrai z YouTube'a. Dla samego poszukiwania ciekawości, których moglibyście usłyszeć w radiach - gdyby któreś chciało Walk Off The Earth zagrać.

Komentarze: