Nasza recenzja

Twoje miejsce, twój czas

Druga płyta Tomasza Słoty, ukrywającego się pod mocnym pseudonimem Tallib. W przeciwieństwie do islamskich bojowników nie mamy tutaj jednak do czynienia z radykalizmem, lecz pozytywnym przesłaniem opakowanym w słoneczne muzyczne klimaty.

Tomasz odziedziczył talent wokalny w genach – jest synem Jerzego Słoty, znanego z występów w grupie VOX. Z tym, że latorośl porusza się w zupełnie innych muzycznych rejonach, bliska jest mu Jamajka. „Twoje miejsce, twój czas” zdominowany jest przez reggae i dancehall.

Bardzo przyjemna to w odbiorze płyta. Pozytywna, energetyczna, słoneczna, ciepła. Mnie osobiście najbardziej przekonują klasycznie brzmiące „regały”, jak „Moi ludzie” na przykład. Albo „18 lat” z fajnym tekstem o tęsknocie za burzliwymi czasami młodości... Podobać może się również „Do końca” - słusznie wybrany do promocji, bo to kawałek z największym przebojowym potencjałem na tej płycie. Z konwencji wyłamuje się tytułowy utwór, z ciekawie zaaranżowanymi partiami wokalnymi. Naprawdę ładna ballada..

Tallib nie odkrywa Ameryki, ale czy akurat w reggae o to chodzi? Najważniejsze, że ten materiał jest bardzo przyjazny dla ucha...

Data premiery: 21.08.2015
Wydawca: Sony Music Polska

Tallib – Twoje miejsce, twój czas

Tracklista:
1. Mamy to

2. Nieważne

3. Odszukaj miłość

4. Tańcz

5. Moi ludzie

6. Słońce wzejdzie znów

7. 18 lat

8. Na chwilę

9. Nic nie obchodzi nas

10. Do końca

11. Twoje miejsce, twój czas

12. Do końca [radio edit]

Komentarze: