Nasza recenzja

Ulisi

Boom na Gorana Bregovicia dawno już w Polsce minął, ale jeśli ktoś chce sobie przypomnieć tamte czasy niech sięgnie po debiutancki albumu zespołu Annutara. Gwoli ścisłości: pochodzą z Wybrzeża a nie z Sarajewa, ale bałkańskie klimaty czują znakomicie...

Nieważne, czy będzie to serbska pieśń tradycyjna „Rasti”, czy też macedoński utwór ludowy „Jovano” - wszystko zostało zagrane i zaśpiewane z wyczuciem i muzyczną klasą. Żadnej wiochy nie uświadczymy. Nawet tak oklepanego kawałka jak „Czaje” słucha się z dużą przyjemnością w opracowaniu Annutary.

Dziesięcioosobowy skład (kurcze, jak oni zarobią kasę na koncertach w takiej konfiguracji personalnej???) sięga na płycie nie tylko do przebogatej muzycznej skarbnicy Bałkanów. Odwiedzamy Ukrainę (tytułowy kawałek), poznajemy pieśni Romów, Annutara nie zapomina również o swoich korzeniach... Mamy też dwie autorskie kompozycje, utrzymane w folkowej stylistyce, bardzo udane zresztą.
Interesująca płyta, naprawdę fajnie się jej słucha. A na imprezach powinna się sprawdzić jako antidotum na mechaniczne techno...

Annutara – Ulisi

Wydawca: Millenium Media

Tracklista:
1. Ulisi
2. Morishej
3. Cyganoczka
4. El Nadir
5. Kupala
6. Jasio
7. Shalom
8. Jovano
9. Czaje
10. Rasti

Komentarze: