Nasza recenzja

Dead Frank

Debiut, ale muzyków trudno uznać za żółtodziobów. Zwłaszcza jednego... Jacek „Perkoz” Perkowski grał między innymi w De Mono i T.Love. W nowym projekcie gitarzysta proponuje klimaty a la Jack White, czy The Black Keys.

Surowe, „garażowe” brzmienie. Proste kompozycje z chwytliwymi refrenami. Mocne – bywa, że i ozdobione wulgaryzmami teksty. Taki jest ten Dead Frank (nazwa lekko prowokująca – osobliwe nawiązanie do legendarnego Sinatry).

Są i próby zaskoczenia słuchacza. Na przykład udziałem Sokoła. Popularny raper udziela się wokalnie w kawałku „Zdarza się raz”. Smaczku niektórym kompozycjom nadają archaiczne, lekko psychodeliczne brzmienia instrumentów klawiszowych.
Parę utworów ma całkiem spory potencjał komercyjny. Oczywiście nie na anteny mainstreamowych mediów, ale na rockowych rozgłośni – jak najbardziej. Ciekawe, czy skończy się na jednej płycie, czy Dead Frank na dłużej zaistnieje na polskim rynku muzycznym...

Dead Frank "Dead Frank"

Wydawca: Fonografika

Tracklista:
Kosmos
Bardziej
Zdarza się raz (feat. Sokół)
To się nie uda
Frank
Afirmacje
To skomplikowane
Królowa
Zdarza się raz

Komentarze: