Nasza recenzja

Game Over

Tytułowanie debiutanckiej płyty „Game Over” to trochę dziwny zabieg. Ale ten lubelski skład lubi słowne potyczki, o czym świadczą również tytuły utworów i teksty.

Niech nikogo nie zmyli też słowo „Jazz” w nazwie. Owszem, jazzowe naleciałości słychać tu i ówdzie w podkładach, lecz trójka MC: Topik, WKC oraz SinSen to hip hopowcy z krwi i kości. Trochę zaskakująco brzmiały tytułowy niektórych kawałków. „Jolly Roger”? Będą sample z pirackiego metalu Running Wild? „Szanty rap” chłopaki wymyślili? Hip hopowi ortodoksi mogą spać spokojnie: żeglarskie aluzje występują tylko w tekście.
„Game over” to bardzo zróżnicowana płyta i za to należy się debiutantom duży plus. W podkładach sporo się dzieje, co nie jest regułą w tym gatunku. Brakuje może jeszcze czegoś, co wywindowałoby te kawałki do poziomu Kalibra, czy Paktofoniki, ale … nie od razu Kraków zbudowano. Czy po kolejnych albumach utwory Beton Jazz znać będzie cała Polska? (o czym przekonują w „Intro”). „We will see what time will tell”, że zacytuję pewnego polskiego bramkarza ;)

Beton Jazz "Game Over"

Wydawca: Lou & Rocked Boys

Tracklista:
1. Intro

2. Żel beton

3. Jazarabede

4. Abordaż

5. Jolly Roger

6. Ekstraintrowertyk

7. Człowiek biznes

8. Babiląd gość: Junior Stress & Damian SyjonFam

9. Siedziałosie

10. Czarna wołga gośc. Pasterz

11. Im more tym better

12. Większy obraz, gość FatMatthew

13. Adios

Komentarze: