Po sukcesie niedawno wydanego singla „Dead", ATREYU powraca z „Ego Death" - oczyszczającym nowym utworem, który zagłębia się w ideę porzucenia tego, kim się było, aby stać się tym, kim jest nam przeznaczone być.
„Czasami jakaś część ciebie musi umrzeć, żebyś mógł naprawdę żyć. 'Ego Death' to spokój" - mów zespół.
Riffy, hooki, melodie i nieustępliwa energia Atreyu pozostają jedną z głównych sił napędowych ciężkiej muzyki. Zespół może pochwalić się ponad miliardem odtworzeń na całym świecie, a ich baza fanów wciąż rośnie. Grupa z południowej Kalifornii niedawno zakończyła wspólną trasę po USA w roli co-headlinera oraz rozniosła największe festiwale, takie jak Download, Hellfest, Welcome to Rockville czy Inkcarceration.
Od momentu powstania na przełomie tysiącleci Atreyu znacznie wykroczyli poza swoje DIY-owe początki — zdobyli kilka złotych płyt RIAA, zaliczyli debiuty w Top 20 listy Billboard 200 oraz umieścili swoją muzykę na ścieżkach dźwiękowych do dużych produkcji filmowych i gier wideo. Ich najnowszy album „The Beautiful Dark of Life" (2023, Spinefarm) zadebiutował w Top 10 listy Billboard Top Hard Rock Albums i zgromadził już ponad 75 milionów streamów. Single takie jak „Gone" i „Watch Me Burn" podbijają rockowe stacje radiowe oraz czołowe playlisty, m.in. Spotify „Volume" i Apple Music „The Riff".
ATREYU to:
Brandon Saller – wokal prowadzący
Dan Jacobs – gitara
Travis Miguel – gitara
Porter McKnight – bas / wokal
Kyle Rosa – perkusja