Lamia Sun to artystka o filigranowej sylwetce i głosie dwumetrowego kulturysty. Z jednej strony szorstkość, chrypa i rockowa surowość, z drugiej - zaskakująca delikatność.
Jej muzyczna wrażliwość porusza się między soulem, funkiem i rockiem, sięgając także po reggae, punk i rap. Jej ekspresja przywodzi na myśl energię Tiny Turner, Etty James, Jamesa Browna, Led Zeppelin czy Boba Marleya, których namiętnie słuchała jako młoda dziewczyna. Wszystkie te światy są obecne, ale żaden w twórczości Lamii Sun nie dominuje.
Debiutancki materiał
Lamia Sun debiutuje EPką składającą się z czterech numerów, które idealnie odzwierciedlają jej charakter. „Love” to album złożony z opowieści nasączonych miłością. To wciągające i zaskakująco słodkie mini-historie z perspektywy kobiety zakochanej, zranionej i spragnionej jednocześnie. Ta kobieta jest muzyką — szorstką i dziką.
Głos nie z tej ziemi
Historia Lamii Sun przypomina wariację na temat bajki o Śpiącej Królewnie - z tą różnicą, że obudził ją nie królewicz, lecz ostry rock&roll. W wieku 33 lat trafiła przypadkiem na warsztaty muzyczne, gdzie bez planu, ambicji i wyobrażeń, po raz pierwszy zaśpiewała. W jednej chwili stało się jasne - zarówno dla niej, jak i zdumionego otoczenia, jak potężny ma głos.
Usłyszałam siebie po raz pierwszy i… rozpłakałam się. Zrozumiałam: to jedyna droga, którą chce iść!
mówi Lamia wspominając tamten moment
Kontrakt z Island Records Polska
W 2025 roku Lamia Sun rozpoczęła współpracę z Island Records Polska, wytwórnią fonograficzną związaną z twórcami, którzy również nigdy nie mieścili się w ciasnych ramach. Domu dla takich artystów jak Bob Marley, U2 czy Amy Winehouse.
Gdy usłyszysz, jak śpiewa, zrozumiesz, że to zestawienie nie jest przypadkowe.