December 10 rozgrzewają fanów singlem „Infinity (123)”

December 10 rozgrzewają fanów singlem „Infinity (123)”

Pod koniec czerwca December 10 zainaugurują europejsko-brytyjską trasę koncertową „The Next Step”.

Najpierw jednak zespół dzieli się ze słuchaczami nowym singlem „Infinity (123)”.

Napisany i wyprodukowany przez uznanego twórcę Juliana Bunettę (Sabrina Carpenter, Teddy Swims) utwór to kolejna przebojowa propozycja December 10 po debiutanckim singlu „Run My Way” oraz romantycznej balladzie „Angel”. Utwór miesza nostalgię za UK garage z nowoczesnym przebojowym brzmieniem, dostarczając słuchaczom trzyminutową dawkę czystej letniej serotoniny.

– Uwielbiamy ten numer i mamy wspaniałe wspomnienia związane z jego nagrywaniem. Piosenka powstała w Nashville podczas naszej pierwszej zespołowej podróży zagranicznej w październiku ubiegłego roku. Pracowaliśmy z Julianem Bunettą i od dnia, w którym dostaliśmy ostateczną wersję „Infinity 123”, słuchaliśmy tego utworu bez przerwy. To totalny banger i soundtrack naszego lata – komentują December 10.

Towarzyszący piosence teledysk pokazuje członków December 10 podczas beztroskiego wypadu na Majorkę. W wyreżyserowanym przez Saorlę Houston (FLO, The Last Dinner Party, Lola Young) klipie znalazło się miejsce na skoki do morza, mecze koszykówki, przejażdżki samochodami, nocne spotkania na plaży, a nawet na występ na pływającej scenie pośrodku Morza Śródziemnego. Łącząc spontaniczność z hiperrealistyczną estetyką, teledysk oddaje tę samą dawkę adrenaliny i młodzieńczego eskapizmu, która pulsuje w samym utworze.

Pełen radości, charyzmatyczny, momentami niesforny, a przy tym całkowicie ujmujący siedmioosobowy skład tworzą: Cruz (19), Danny (17), Hendrick (19), John (17), Josh (17), Nicolas (16) i Sean (19). Zespół powstał na oczach kamer podczas kręcenia dokumentalnej serii „Simon Cowell: The Next Act”. Członkowie grupy grają łącznie na 14 instrumentach. Wielogłosowe harmonie, różnorodne inspiracje i eklektyczne osobowości czynią zespół wyjątkowym. Choć formalnie zostali zebrani przez Cowella (który wypromował zespoły od Five i Westlife po Fifth Harmony, Little Mix i One Direction), wszystko wskazuje na to, że December 10 po prostu musieli powstać.

Mimo że December 10 wydali dotąd zaledwie dwa single, zdążyli już zgromadzić ponad 20 milionów streamów, 16,2 miliona wyświetleń na YouTube oraz 3,5 miliona obserwujących w mediach społecznościowych. Trafili również do Top 10 najlepiej sprzedających się winylowych singli 2026 r. w Wielkiej Brytanii. Ich lutowa trasa po Wyspach wyprzedała się w kilka minut. Ze względu na ogromne zainteresowanie w kilku miastach dołożono dodatkowe koncerty. Na arenie międzynarodowej grupa zadebiutowała festiwalowo podczas Ultra Teens Fest Japan. December 10 dołączyli także do line-upu planowanego na sierpień japońskiego festiwalu Summer Sonic.

December 10 to boysband na nasze czasy – prawdziwie inkluzywna formacja reprezentująca Chorley, Rochester, Dublin, Londyn, Lizbonę i Walsall, z irlandzkimi, brazylijskimi, indyjskimi, nigeryjskimi i jamajskimi korzeniami. Równie szerokie są ich inspiracje muzyczne – od Feli Kutiego, Daft Punk, Brenta Faiyaza i Steve’a Lacy’ego, przez Pearl Jam, Freddiego Mercury’ego, The Notorious B.I.G., Catfish and the Bottlemen, Sabrinę Carpenter i Ushera, po brazylijskie ikony, takie jak Legião Urbana.

Komentarze:

Zobacz również: