Lata 90-te przyniosły nam wiele dobrego jeśli chodzi o muzykę:punk-rock, grunge, pliki MP3 i rozkwit wielu festiwali muzycznych.
Knock Out Productions postanowili uczcić ten piękny czas specjalnym festiwalem Lost Generation. Krakowska Tauron Arena zamieniła się na moment w wehikuł czasu wspomnianych lat 90-tych.
Festiwal, który rozpoczął się od godziny 12:00 specjalnymi pokazami skejterów, imprezami na boisku koszykarskim w strefie Basket Zone, strefą Retro Game, występami mniejszych zespołów na zewnątrz Tauron Areny oraz wystawami oldschoolowych samochodów.
Po godzinie 17-tej rozpoczęła się najważniejsza część imprezy, a mianowicie koncerty.
Najpierw na scenie pojawił się Lagwagon - amerykański zespół punkrockowy pochodzący z Kalifornii. Muzycznie może nie było tragedii, lecz było słychać piętno czasu odbite na głosie wokalisty, który momentami nie trafiał czysto w dźwięki, jak za dawnych lat. Koncert raczej przygotował publiczność do dań głównych, które były przed nimi.
Następnym propozycją organizatora był zespół, który powstał w 2005 roku, a mianowicie Hollywood Undead. Połączenie rapu, metalu i rocka, zdecydowanie rozgrzały polską publiczność! Grupa zaprezentowała przegląd swoich najważniejszych utworów z aż 6 płyt oraz prezentując jeden cover Neila Diamonda!
Setlist
1. Undead
2. 1x1
3. CHAOS
4. Riot
5. Comin' in Hot
6. SAVIOR
7. Another Way Out
8. Sweet Caroline (Neil Diamond cover)
9. Bullet
10. Day of the Dead
11. Everywhere I Go
Gdy Tauron Arena wypełniła się już praktycznie po brzegi na scenie pojawili się Finowie z The Rasmus. Grupa zaprezentowała swoje kawałki z dawnych lat, ale zaserwowała również sporo nowości, bo aż 4 utworu z ich najnowszej, wydanej w 2025 roku płyty „Weirdo”! Na bis oczywiście zagrali swój największy przebój „In the Shadows”. Jeśli chodzi o formę muzyczną i wokalną naprawdę najwyższy, światowy poziom!
1. Break These Chains
2. Guilty
3. Rest in Pieces
4. No Fear
5. Creatures of Chaos
6. Immortal
7. F-F-F-Falling
8. Banksy
9. Livin' in a World Without You
10. First Day of My Life
11. In My Life
12. In the Shadows
Przedostatnią propozycją organizatora była grupa Papa Roach. Mocne dynamiczne wejście i tak przez cały koncert, grupa nie odpuszczała ani na moment. Niestety po 4 piosence miała miejsce sytuacja, gdy była potrzebna interwencja medyków, najprawdopodobniej jeden z uczestników koncertu zasłabł i zatrzymała się jego praca serca. Interwencja medyków trwała około 20-25 minut, na szczęście udało się przywrócić czynności życiowe i z tego co pisała żona uczestnika, w szpitalu przeprowadzono operację i uczestnik koncertu wraca do zdrowia. Przerwa ta nie przeszkodziła zespołowi w dalszym dynamicznym wystąpieniu. Usłyszeliśmy m.in. „Scars”, „Help” czy cover 2Paca – „California Love”.
1. Even If It Kills Me
2. Blood Brothers
3. Dead Cell
4. ...To Be Loved
5. Kill the Noise
6. Getting Away With Murder
7. See U in Hell
8. California Love (2Pac cover)
9. Liar
10. Falling Apart
11. Scars
12. BRAINDEAD
13. Help
14. Born for Greatness
15. Between Angels and Insects
16. Blind / My Own Summer (Shove It) / Break Stuff / Chop Suey
17. Last Resort
Z lekkim opóźnieniem na scenie weszli muzycy The Offspring, symbol lat 90-tych! To była istna podróż w czasie, grupa zaprezentowała swoje największe przeboje z płyt „Americana” oraz „Smash”.
Oddano również hołd Ozzy’emu Osborunowi i Blach Sabbath wykonując fragmenty ich trzech utworów: „Electric Funeral” „Paranoid” oraz „Crazy Train”. Trzeba przyznać, że ze wszystkich zespołów to The Offspring mieli najlepszy kontakt z publicznością, między utworami Dexter Holland oraz Noodles zabawiali publiczność zabawnymi anegdotami. Na bis usłyszeliśmy „You're Gonna Go Far, Kid” oraz „Self Esteem„.
1. The Kids Aren't Alright (Played outside before the show after Hollywood Undead with Emilio Piano)
2. Intro
3. Come Out and Play
4. All I Want
5. Want You Bad
6. Looking Out for #1
7. Staring at the Sun
8. Hit That (Shortened)
9. Original Prankster (Shortened)
10. Hammerhead
11. Make It All Right
12. Bad Habit
13. Electric Funeral / Paranoid (Black Sabbath cover)
14. Crazy Train (Ozzy Osbourne cover)
15. In the Hall of the Mountain King (Edvard Grieg cover)
16. Love Story (Taylor Swift cover)
17. Gotta Get Away (w/ drum solo ending)
18. Why Don't You Get a Job?
19. Pretty Fly (for a White Guy)
20. The Kids Aren't Alright
21. You're Gonna Go Far, Kid
22. Self Esteem
Impreza niezwykle udana, wszystko było dobrze rozplanowane i zagospodarowane. Czy będzie to impreza cykliczna? Oby! Wszakże jest wiele zespołów z lat 90-tych, które można zebrać w jednym miejscu o tym samym czasie, i znów przenieść się w świat beztroski. Frekwencja dopisała, więc teraz pałeczka po stronie organizatorów.
MJ