OLY. kontynuuje swój muzyczny powrót i dzieli się nowym utworem zatytułowanym "one hundred songs".
Tym razem artystka bierze na warsztat temat pożegnań, uciekając jednak od prostych, wyłącznie romantycznych schematów.
Utwór dotyka momentu, w którym człowiek odcina się od przeszłości - zostawia za sobą ważne miejsce, ulubiony przedmiot lub dotychczasowy sposób na życie. Dla OLY. kompozycja ma wymiar bardzo osobistego rozliczenia, ponieważ odnosi się bezpośrednio do jej długiej przerwy od sceny i prób całkowitego porzucenia twórczości.
One hundred songs to piosenka, która opowiada o rozstaniu, ale nie tylko w wymiarze romantycznym. To może być też rozstanie z czymś, co bardzo lubimy - z jakimś wyjątkowym miejscem lub przedmiotem - mówi Aleksandra Komsta czyli OLY. - W moim przypadku była to też muzyka, bo postanowiłam się z nią rozstać i zacząć zupełnie nowe życie. Ale każda rzecz, którą napotykałam na swojej drodze, przypominała mi o tym, że pisanie piosenek jest bardzo, bardzo ważną częścią mojego życia. Jest sposobem na to, żeby być blisko swoich emocji, swoich przeżyć, a także sposobem na to, aby lepiej poznać siebie i otaczający mnie świat.
Do utworu powstał teledysk, który można zobaczyć na YouTube:
Nowy singiel to kolejny etap w procesie odzyskiwania własnego głosu. OLY., po latach milczenia powróciła do studia. Podobnie jak przy poprzednim utworze - "incredibly soft spoons", ważną rolę w tym procesie odegrało spotkanie z Kamilem Durskim. Wspólne sesje opierały się na swobodzie rejestrowania dźwięków bez presji ostatecznego, efektu.
Artystka zadebiutowała w 2015 roku świetnie przyjętym albumem "Home". W międzyczasie rozwijała swoją praktykę twórczą, studiując Artistic Research na Royal Academy of Arts w Hadze, gdzie badała relacje między słowem, dźwiękiem i formami wizualnymi. Te doświadczenia rezonują w nowym materiale, poszerzając sposób, w jaki opowiada o zmianie i pamięci.