System of a Down porwali Warszawę. Monumentalny koncert na PGE Narodowym

System of a Down porwali Warszawę. Monumentalny koncert na PGE Narodowym

18 lipca 2026 roku PGE Narodowy w Warszawie zamienił się w prawdziwą świątynię ciężkiego grania.

Po latach oczekiwania System of a Down wrócili do Polski i zagrali koncert, który na długo pozostanie w pamięci tysięcy fanów. Stadion był praktycznie wyprzedany, a od pierwszych minut czuć było, że będzie to wyjątkowy wieczór. Trybuny i płyta wypełniły się niemal do ostatniego miejsca, a publiczność stworzyła niesamowitą atmosferę – wspólne śpiewy, ogromne circle pity i nieustający aplauz towarzyszyły zespołowi przez cały występ.

Wieczór rozpoczęły dwa znakomite supporty. Jako pierwsi na scenie pojawili się Acid Bath, serwując ciężką, mroczną mieszankę sludge metalu i budując klimat przed głównym wydarzeniem. Następnie scenę przejęli Queens of the Stone Age, którzy swoim charakterystycznym, hipnotycznym rockowym groove’em rozgrzali publiczność do czerwoności. Josh Homme i spółka pokazali klasę, a ich występ był idealnym wprowadzeniem do tego, co miało nastąpić.

Kiedy na scenie pojawili się Serj Tankian, Daron Malakian, Shavo Odadjian i John Dolmayan, stadion eksplodował z radości. Już otwierające “Soldier Side – Intro” i natychmiast po nim “B.Y.O.B.” pokazały, że zespół jest w doskonałej formie. Energia płynąca ze sceny była wręcz zaraźliwa, a publiczność od pierwszych sekund śpiewała każdą linijkę tekstu.

Na ogromne uznanie zasługuje nagłośnienie, które było jednym z najlepszych, jakie można było usłyszeć na PGE Narodowym. Każdy instrument był doskonale słyszalny, wokal Serja zachwycał czystością i mocą, a charakterystyczne harmonie z Daronem wybrzmiewały perfekcyjnie. Potężne riffy nie zagłuszały sekcji rytmicznej, a dynamika utworów została oddana znakomicie. To był koncert, podczas którego dźwięk naprawdę robił ogromne wrażenie.

Nie zabrakło klasyków takich jak “Suite-Pee”, “Prison Song”, “Violent Pornography”, “Aerials”, “I-E-A-I-A-I-O”, “Innervision” czy “Darts”, które wywoływały kolejne fale euforii pod sceną.

Jednym z kluczowych momentów wieczoru było wykonanie “Happy Birthday to You”, które cały stadion odśpiewał dla Darona Malakiana, świętującego tego dnia swoje urodziny. Dziesiątki tysięcy głosów stworzyły niezwykłą atmosferę, a uśmiech gitarzysty mówił wszystko. Był to jeden z tych momentów, które zostają w pamięci na zawsze.

Po chwili emocji zespół wrócił do bezkompromisowego grania, prezentując między innymi “Needles”, “Deer Dance”, “Radio/Video”, fragment “Dreaming”, “Hypnotize”, “ATWA”, “Bounce”, “Suggestions”, “Psycho”, “Chop Suey!”, “Lonely Day”, “Lost in Hollywood”, “Tentative”, “Spiders”, “Forest”, “Cigaro” i “Roulette”.

Ogromne emocje przyniosła końcówka koncertu. Podczas “Toxicity” cały stadion szalał z zachwytu, skacząc w rytm utworu. Całość zwieńczyło monumentalne wykonanie “Sugar”, podczas którego PGE Narodowy dosłownie oszalał. Tysiące gardeł śpiewały refren, a energia zgromadzonych fanów była wręcz niewiarygodna.

Na szczególne uznanie zasługuje także forma wokalna Serja Tankiana. Jego głos brzmiał niezwykle pewnie i czysto, a lata przygotowań wokalnych były wyraźnie słyszalne. Zespół imponował również perfekcyjnym przygotowaniem instrumentalnym i świetnie wyważoną dynamiką – od spokojnych, nostalgicznych fragmentów po gwałtowne eksplozje energii.

Organizatorem wydarzenia było Live Nation Polska.

Setlista

1. Soldier Side – Intro
2. B.Y.O.B.
3. Suite-Pee
4. Chic ‘N’ Stu
5. Prison Song
6. Violent Pornography
7. Aerials
8. I-E-A-I-A-I-O
9. Innervision
10. Darts
11. Happy Birthday to You (dedykowane Daronowi Malakianowi)
12. Needles
13. Deer Dance
14. Radio/Video
15. Dreaming (middle section only)
16. Hypnotize
17. ATWA
18. Bounce
19. Suggestions
20. Psycho
21. Chop Suey!
22. Lonely Day
23. Lost in Hollywood
24. Tentative
25. Spiders
26. Forest
27. Cigaro
28. Roulette
29. Toxicity (z teaserem intro do “Vicinity of Obscenity”)
30. Sugar

Koncert pokazał coś bardzo ważnego – System of a Down to zespół, który absolutnie nie poddaje się upływowi czasu. Zarówno fani pamiętający ich największe sukcesy sprzed ponad dwóch dekad, jak i młodsze pokolenie, które dopiero odkryło ich twórczość, mogli wyjść z PGE Narodowego zachwyceni. Ich muzyka nie starzeje się ani trochę – wręcz przeciwnie, z każdym kolejnym wykonaniem na żywo udowadnia swoją ponadczasowość. Charakterystyczne riffy, niepowtarzalny wokal Serja Tankiana i szalona energia Darona Malakiana wciąż potrafią całkowicie zawładnąć umysłami i sercami fanów. To właśnie podczas takich koncertów widać, że prawdziwa muzyka nie ma daty ważności. Utwory, które dwadzieścia lat temu śpiewały całe pokolenia, dziś brzmią równie świeżo, równie mocno i wywołują dokładnie te same emocje. “Chop Suey!”, “Toxicity”, “Aerials” czy “Sugar” pozostają hymnami kolejnych generacji fanów, a warszawski koncert był najlepszym dowodem na to, że System of a Down to zespół ponadczasowy, którego twórczość nadal inspiruje i jednoczy ludzi niezależnie od wieku.

Komentarze: