Święto polskiej muzyki w Krakowie na Erste Letnie Brzmienia 2026!

Święto polskiej muzyki w Krakowie na Erste Letnie Brzmienia 2026!

Tegoroczna edycja Erste Letnie Brzmienia na lotnisku Rakowice-Czyżyny w Krakowie udowodniła, że polska scena muzyczna ma się znakomicie.

Przez dwa dni na scenach festiwalu pojawili się artyści reprezentujący różne gatunki muzyczne, dzięki czemu każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

24 lipca – pierwszy dzień festiwalu

Festiwal otworzyli artyści sceny Next Stage. Jako pierwsi wystąpili Babyhats, następnie Bonaventura, później duet Król/Tyszkowski (Ewa Koc), a wieczór na tej scenie zamknął Bass Astral.

Na Main Stage publiczność rozgrzewał Kacperczyk, po którym wystąpiła Julia Wieniawa. Jednak jednym z najważniejszych momentów pierwszego dnia był koncert Moniki Brodki.

Brodka udowodniła, dlaczego od lat należy do grona najciekawszych polskich artystek. Jej koncert był dopracowany w każdym szczególe – od oprawy wizualnej, przez brzmienie, aż po niesamowitą energię na scenie. Szczególną radość sprawiły utwory z albumu „Granda”, które przeniosły publiczność do czasów jednej z najważniejszych płyt w historii polskiego alternatywnego popu. To był występ pełen emocji, sentymentu i artystycznej odwagi, który dla wielu okazał się najlepszym koncertem pierwszego dnia festiwalu. Po Brodce na scenie głównej pojawił się jeszcze Vito Bambino, zamykając czwartkowy program.

Po tak mocnym koncercie poprzeczka była zawieszona bardzo wysoko, ale Vito udowodnił, że doskonale odnajduje się w swojej roli. Charyzmatyczny, pełen luzu i świetnego kontaktu z publicznością, od pierwszych minut stworzył wyjątkową atmosferę. Jego koncert był idealnym zwieńczeniem pierwszego dnia festiwalu – pełnym emocji, dobrej energii i utworów, które publiczność śpiewała razem z nim.

25 lipca – drugi dzień festiwalu

Drugiego dnia na scenie Next Stage wystąpili kolejno Bartek Turski, Dominika Płonka, Ewa Farna oraz Xxanaxx.

Na scenie głównej wieczór rozpoczął Grzegorz Turnau z orkiestrą symfoniczną. Był to koncert wyjątkowy – pełen elegancji, wzruszeń i pięknych aranżacji. Najważniejsze utwory z całej jego kariery w nowych, symfonicznych odsłonach wybrzmiały niezwykle dostojnie. Przez tę godzinę można było poczuć się jak w bajce.

Mogliśmy usłyszeć kultową „Bracką”, poruszające „Naprawdę nie dzieje się nic” oraz nastrojowe „Między ciszą a ciszą”. W części z nich Turnau wystąpił w duecie z Natalią Grosiak. Ich głosy znakomicie się uzupełniały, tworząc pełne emocji i subtelności interpretacje, które zostały bardzo ciepło przyjęte przez słuchaczy. Publiczność z ogromnym skupieniem wsłuchiwała się we wszystkie kompozycje, nagradzając artystów brawami.

Następnie przyszedł czas na tegoroczny projekt specjalny Babie Lato, tworzony przez Natalię Grosiak, Belę i Kathię. Dziewczyny pokazały, że kobieca energia na scenie potrafi być absolutnie hipnotyzująca. Każda z nich wnosi do projektu własny charakter, wrażliwość i muzyczny styl, ale razem tworzą niezwykle spójną i oryginalną całość. Widownia nie spodziewała się takiej dawki energii. Nawet osoby, które nie znały przygotowanych utworów, już po kilku taktach tańczyły, śpiewały i bawiły się razem z wokalistkami. To był jeden z tych koncertów, które zdobywają publiczność od pierwszych minut.

Po projekcie Babie Lato na scenie wystąpiła Ewa Farna, która udowodniła, że czuje się na niej niezwykle swobodnie, ma świetny kontakt z publicznością i nadal spore grono fanów. Następnie mogliśmy usłyszeć Natalię Szroeder. Jej emocjonalne teksty i niezwykła charyzma zachwyciła publiczność. Natalia dziękowała, że może być po raz kolejny częścią tego przedsięwzięcia. Widać, że sama bawiła się z publiką naprawdę dobrze. Z Natalią Szroeder wystąpiła również jej młodsza siostra, Marcelina Szroeder.

Festiwal zakończyła Kasia Sochacka, na którą wielu bardzo czekało. Kasia pojawiła się na scenie mimo problemów zdrowotnych, pokazując ogromny profesjonalizm i szacunek do swoich fanów. Choć można było wiedzieć o jej niedyspozycji, podczas wykonywanych utworów nie było tego słychać. Brzmiała pięknie, a jej charakterystyczna wrażliwość i emocjonalność ponownie zachwyciły publiczność. Ale czy można było spodziewać się po Kaśce czegoś innego? Chyba nie. To artystka, która od lat udowadnia, że profesjonalizm i autentyczność są jej największymi atutami.

Erste Letnie Brzmienia 2026 po raz kolejny pokazały, że to jeden z ciekawszych plenerowych festiwali muzycznych w Polsce, Doskonale dobrany program, różnorodność artystów i koncerty, które na długo zostaną w pamięci uczestników, sprawiły, że krakowska edycja była prawdziwym świętem muzyki.

Komentarze: