Szymon Danis to działający pod pseudonimem d' /dɛ prɪm/, muzyk, wokalista, producent muzyczny i artysta audiowizualny działający w szeroko pojętych nowych mediach. Od 1999 roku tworzy muzykę prawie wyłącznie alternatywną i niszową, zarówno solo, jak i z zespołami: Bipolar Bears, IdiotHead, CO.IN. oraz Eklektik Session. Współprodukował dwa albumy Justyny Steczkowskiej (XV oraz Anima), a na scenie w ramach projektu Eklektik Session współpracował, między innymi z Nilsem Peterem Molvaerem oraz Rolim Mossimanem. Gościnnie wystąpił na albumie Opus Minimum Praczasa, który był nominowany do Fryderyka. Wspólnie z Maciejem Zakrzewskim aka I Make Limbo, prowadzi niezależny label wydawniczy World of Pane.
W styczniu tego roku opublikował utwór „Protean”, który jest inny za każdym razem, gdy się go odtwarza. Jak tego doświadczyć? Pobierzcie jedną iterację, posłuchajcie jej kilka razy, aż stanie się wam znajoma, a potem przełączcie się na transmisję na żywo. Zauważcie, co pozostaje takie samo, a co się zmienia. Ten moment rozpoznania i zaskoczenia jest tym, gdzie żyje sztuka. Utwór za każdym razem stwarza się podczas streamu na żywo. Jak powstał ten projekt i w czym tkwi jego wyjątkowość?
Redakcja: Czym właściwie jest utwór „Protean”?
Szymon Danis: Wyobraź go sobie jako muzyczny zestaw Lego. Zbudowałem kompletny utwór - wszystkie części, melodie, partie instrumentów i obszerny tekst - a następnie stworzyłem zestaw reguł określających, jak te części mogą się łączyć. Oprogramowanie stosuje te reguły w czasie rzeczywistym, jak taki bardzo specyficzny, kreatywny robot, który nigdy nie składa tego samego utworu dwa razy. To wszystko nie dzieje się losowo, bo stale trzyma się zasad, które mu narzuciłem - to zaprojektowany system do niekończących się wariacji.
Redakcja: Czy w uproszczeniu można powiedzieć, że nagrałeś kilkanaście wersji utworu i puszczałeś je na żywo, na streamie?
Szymon Danis: Nie, to byłoby jak przetasowywanie gotowych nagrań. Tutaj "tworzenie" dzieje się na żywo. Streamuję bezpośrednio z mojego oprogramowania muzycznego, które na bieżąco buduje nową wersję od zera. To różnica między odtwarzaniem płyty CD, a transmitowaniem na żywo spektaklu teatralnego, w którym aktorzy improwizują w ramach scenariusza.
Redakcja: Czy w procesie twórczym użyłeś sztucznej inteligencji (AI) lub sieci neuronowych?
Szymon Danis: Nie. I jest to ważna część tego projektu. To system stworzony przez człowieka. Zaprogramowałem reguły i skomponowałem wszystkie oryginalne części. To bardziej jak ustawianie skomplikowanego, muzycznego efektu domina lub napisanie przepisu na utwór, który komputerowi kucharze przyrządzają za każdym razem inaczej. Cała "inteligencja" i artystyczny zamysł tkwią w początkowym projekcie.
Redakcja: Niektórzy zwracają uwagę, że „Protean” brzmi dla nich zawsze tak samo, mimo odsłuchu kolejnych wersji. Gdzie i jak możemy zauważyć różnicę?
Szymon Danis: To najbardziej fascynująca część! Nasz mózg jest niesamowicie dobry w rozpoznawaniu prawidłowości. Słyszysz trwałą "duszę" utworu – jego tempo, tonację i główne melodie – które pozostają stałe. Różnice tkwią w detalach: która fraza wokalna zabrzmi pierwsza, inna harmonia w tle, zmieniony tekst, otwarta część improwizacyjna. Spróbuj posłuchać kilkukrotnie jednej, konkretnej wersji na Bandcamp, a potem przeskocz do streamu na żywo. Twój mózg nagle zauważy mnóstwo zmian. To mały eksperyment w tym, jak postrzegamy muzykę i kategoryzujemy rzeczywistość. 9-godzinny stream jest jak żywa wystawa; możesz wpaść na 5 minut, by przyjrzeć się procesowi, jak podczas wizyty w galerii. "Prawdziwymi" obiektami są unikalne, pięciominutowe wersje do pobrania na Bandcamp. Stream jest fabryką, pobrane pliki to unikatowe produkty.
Redakcja: Która wersja jest "prawdziwym" utworem, skoro ciągle się zmienia?
Szymon Danis: To kluczowe pytanie, które stawia ten projekt. Nie ma jednej "nadrzędnej" wersji. "Prawdziwym" utworem jest cały system i jego kompletny potencjał. Każda unikalna iteracja jest migawką, jak różne fotografie tej samej osoby. To kwestionuje konwencję, jakoby piosenka musiała być jednym, ustalonym nagraniem, sugerując, że może być płynnym i żywym tworem.
Redakcja: Jakiego programu użyłeś do zaprojektowania tego utworu?
Szymon Danis: Zbudowałem to wewnątrz tego samego oprogramowania, którego używam do komponowania i produkcji muzyki (Ableton Live). Wykorzystuję jego wbudowane narzędzia do zdarzeń logicznych oraz dodatek do programowania wizualnego Max for Live. Trzeba myśleć o tym, mniej jak o pisaniu tradycyjnego kodu, a bardziej jak o budowaniu bardzo złożonego, interaktywnego instrumentu muzycznego lub pulpitu z setkami przycisków, które się wzajemnie naciskają. "Programowaniem" było projektowanie interakcji między tymi muzycznymi przyciskami.
Redakcja: Czy nie jest tak, że niektóre części są zawsze takie same?
Szymon Danis: Utwór ma solidny szkielet - znajomy rytm, korzenie melodii, tekst - który zawsze pozostaje. To kotwica, część, którą twój mózg rozpoznaje jako "ten utwór". Wariacje dzieją się wokół tego stabilnego centrum: inna barwa drugiego głosu, zmieniająca się harmonia, alternatywna warstwa instrumentalna. Gdyby zmieniało się wszystko chaotycznie, byłby to po prostu hałas. Mieszanka przewidywalnego i nieprzewidywalnego sprawia, że brzmi to jak znajoma opowieść, opowiedziana za każdym razem w nowy sposób.
Wszelkie informacje na temat projektu oraz materiał do odsłuchu znajdziecie tutaj: https://proteanpl.carrd.co/
Najbliższy termin streamu: 7-8 marca 2026