Majka Jeżowska wspomina swojego tatę!

Majka Jeżowska wspomina swojego tatę!

Debiutująca w roli trenerki wokalistka postanowiła wrócić wspomnieniami do czasów dzieciństwa. Opowiedziała o swoim ukochanym ojcu.

Przed widzami popularnego talent show ostatnie już „Przesłuchania w Ciemno". W sobotnim odcinku poznamy ostateczny skład drużyn Alicji Majewskiej, Andrzeja Piasecznego, Majki Jeżowskiej i Roberta Janowskiego. Wśród uczestników walczących o przejście do kolejnego etapu pojawi się Zbigniew Guzowski. To właśnie jego imię stało się dla Majki Jeżowskiej pretekstem do osobistych zwierzeń.

Chciałam powiedzieć tylko, że mój tato miał na imię Zbyszek. Bardzo lubię to imię. I też bardzo ładnie śpiewał, chociaż był lekarzem stomatologiem... - wyznała z nostalgią piosenkarka.

Artystka z uśmiechem wspominała czasy, kiedy potężny głos ojca... nieco ją onieśmielał, zwłaszcza w miejscach publicznych:

Jak się urodziłam, nie wiedziałam, że tato ładnie śpiewał, bo był lekarzem. Ale zawsze, jak chodziliśmy do kościoła w niedzielę, to śpiewał bardzo głośno. Ja się wtedy wstydziłam i go trącałam, mówiłam: „Tato, nie śpiewaj tak głośno, ludzie się patrzą". Wstydziłam się tego - opowiadała na planie programu.

Okazuje się, że wokalny talent ojca gwiazdy objawiał się już w najmłodszych latach w bardzo spektakularny sposób:

W dzieciństwie miał piękny, bardzo mocny głos. Mieszkał w Stanisławowie koło Lwowa, wychodził na balkon i jako mały chłopiec śpiewał arie Kiepury. I podobno sąsiadom dzwoniły szklanki w kredensach!

Alicja Majewska, również zasiadająca w obrotowym fotelu, nie omieszkała podsumować rodzinnej historii, sugerując, że to właśnie po ojcu Majka Jeżowska odziedziczyła muzyczny temperament.

A potem zaczęłaś sama bardzo głośno śpiewać! – skwitowała z humorem ikona polskiej estrady.

W najbliższym odcinku, który wyemitowany zostanie w sobotę o godzinie 20:00 w TVP2 i TVP VOD, widzowie usłyszą jeszcze wiele anegdot z życia trenerów i uczestników.

Komentarze: