Ania Szarmach i taneczna dawka pozytywnej energii w singlu Positive Vibration.
U Ani Szarmach wiosna nie tylko za oknem, ale i w muzyce! Najnowszy singiel artystki, Positive Vibration, zaprasza na parkiet — dajcie się porwać!
Najnowsza propozycja od Ani Szarmach to utwór o sile nastawienia, która potrafi modelować nie tylko brzmienie, ale i sposób, w jaki wchodzimy w relację z własnym potencjałem. Positive Vibration jest więc nie tylko piosenką, ale przestrzenią, w której rozwój przestaje być walką, a zaczyna przypominać precyzyjne, momentami wręcz intuicyjne układanie elementów w jedną, spójną całość. Bo kiedy wszystko zaczyna ze sobą rezonować — pojawia się coś, co trudno nazwać inaczej niż właśnie pozytywną wibracją.
Singiel został zainspirowany pracą z ludźmi i ich głosami. Utwór prowadzi słuchacza przez proces, który zaczyna się od odwagi, wyjścia poza to, co znane, bo prawdziwa zmiana nie wydarza się w komforcie — rodzi się w momencie, kiedy decydujemy się usłyszeć coś więcej. Positive Vibration to historia o przełamywaniu wewnętrznego szumu — krytyki, porównań, wątpliwości — i zamienianiu go w świadomy dźwięk. W przestrzeń, w której zamiast braku pojawia się potencjał, a zamiast napięcia — przepływ.
Każdy głos ma swoją częstotliwość. Każdy człowiek — swój punkt równowagi. „Positive Vibration” jest zaproszeniem do jego odnalezienia — do strojenia siebie nie przeciwko sobie, ale w zgodzie ze sobą. To nie tylko piosenka. To stan, który buduje pewność, otwiera i prowadzi dalej. Bo kiedy zaczynasz naprawdę słuchać — wszystko zaczyna rezonować — opowiada Ania Szarmach.
Premierze singla towarzyszy również wyjątkowy teledysk. Do jego realizacji artystka zaprosiła osoby, z którymi łączy ją nie tylko muzyka, ale przede wszystkim wspólne doświadczenie pracy nad głosem, ekspresją i świadomością. Wśród bohaterów klipu znaleźli się: David „Fingers” Haynes — pionier gry na MPC live, artysta o wyrazistym języku muzycznym, z którym Ania Szarmach współtworzy koncertowe projekty; Angele Villanueva Jara — tancerka, której interpretacja wprowadza do obrazu wymiar fizycznej ekspresji, będącej przedłużeniem tego, co w muzyce pozostaje niewypowiedziane oraz wokaliści Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w Katowicach — przestrzeni, w której artyści spotykają się w procesie rozwijania indywidualnego brzmienia i wrażliwości. To właśnie ta relacja — oparta na uważności i wzajemnym słuchaniu — stała się jednym z fundamentów tego obrazu.
Wspólnym mianownikiem wszystkich osób obecnych w teledysku jest skupienie na tym, co już w nich silne i prawdziwe. To podejście, zamiast koncentrować się na brakach, pozwala wydobywać autentyczność i budować pewność, która nie potrzebuje potwierdzenia.
Podczas pracy na planie zależało mi na stworzeniu przestrzeni, w której każdy może pozostać sobą — bez napięcia, bez nadmiarowej kontroli. Ta swoboda przełożyła się na energię, którą trudno zaplanować, ale którą można poczuć. Kiedy oglądałam zarejestrowane kadry, uderzyła mnie ich spójność — naturalna, niewymuszona, pełna życia. To właśnie ta jakość stała się osią całego obrazu. „Positive Vibration” w wersji wizualnej nie jest inscenizacją — jest zapisem stanu. Stanu, który ma szansę udzielić się każdemu, kto pozwoli sobie naprawdę go doświadczyć — dodaje Ania Szarmach.