Decapitated: "Chcemy dotrzeć do jak najszerszej publiczności"

Decapitated: "Chcemy dotrzeć do jak najszerszej publiczności"

Przed występem podczas X edycji OFF Festival w Katowicach, z wokalistą Decapitated Rafałem Piotrowskim oraz gitarzystą Wacławem „Vogg” Kiełtyką, o festiwalach i planach na przyszłość rozmawiała Izabela Godzisz.

Jak to jest zagrać w ciągu jednego tygodnia na trzech tak skrajnie różnych imprezach, jak Woodstock, Brutal Assault i OFF? Jak się znajdujecie w takiej sytuacji?

Vogg: W sumie jest tak samo, jak na każdym innym koncercie, bardzo fajnie. To jest ciekawe doświadczenie, najpierw zobaczyć Woodstock, potem typowo metalowy festiwal, jakim jest Brutal Assault, a tutaj też jesteśmy bardzo ciekawi, jak będzie, jaka publiczność, co się będzie działo. To jest super, bo uwielbiamy grać różnorodne festiwale, bo nie ma w kółko tego samego, jest różna publika, różnorodność zespołów, nie ma monotonii. To jest dla nas na pewno wyzwanie. Dziś na OFFie nie wiemy, czego tak naprawdę się spodziewać, jesteśmy przed występem. Podobnie było tydzień temu na Woodstock. Nie spodziewaliśmy się tego, co się tam wtedy wydarzyło.

Myślicie, że występ na takich imprezach, jak OFF przełoży się na zwiększenie ilości fanów ciężkiego grania czy sprzedaż płyt?

Vogg: Mam taką nadzieję. Po to też to robimy, chcemy się promować.

Rafał: Szukamy owieczek wśród ludzi (śmiech).

Vogg: Chcemy dotrzeć do jak najszerszej publiczności. Nie ukrywamy, że na tym nam zależy, bo jesteśmy zespołem, który jeździ tu i ówdzie, z tego się utrzymujemy i zależy nam żeby to robić jak najlepiej i jak najdłużej.

Jak to się dzieje, waszym zdaniem, że na wspomnianym Woodstock czy tutejszym OFF Festival zespoły wykonujące tak skrajnie odmienną muzykę potrafią zgromadzić publiczność, która świetnie się bawi przy Decapitated, a potem tą samą publikę bawi na przykład Shaggy.

Vogg: Wydaje mi się, że te gatunki muzyczne mają trochę lat za sobą, metal nie jest młodą stylistyką, która była rodzona w buncie i przeciwko czemuś.

Rafał: Teraz głowy są otwarte na nowe style, które się mieszają. Często obecnie metalowcy słuchają bardzo różnej muzyki, czerpią inspiracje z różnych źródeł, nie tylko z muzyki rockowej czy metalowej, ale także na przykład z elektronicznej czy hip-hopu. Jest duży wachlarz tych zespołów i wydaje mi się, że ta ortodoksyjność już trochę minęła. Można łączyć style, co pokazują chociażby festiwale z muzyką metalową, gdzie grają przeróżne zespoły, co sprawia, że jest o wiele ciekawiej.

Vogg: Więcej tolerancji wchodzi w to wszystko. Im dłużej te style istnieją, tym ludzie spoza tego klimatu zauważają, że zespoły metalowe mają coś fajnego do zaoferowania. Podobnie ludzie z kręgu muzyki metalowej też zauważają, że inne style są fajne. To wszystko bardzo się wymieszało.

Porozmawiajmy chwilę na temat waszych planów. Wiem, że na jesień wyruszacie w amerykańską trasę z Soulfly. Zagracie tam wspólnie około 30 koncertów. Czy jest szansa, że jeszcze w tym roku zobaczymy Decapitated na polskiej scenie?

Vogg: Na dniach ogłosimy trasę z Frontside. Zagramy wspólnie 9-10 koncertów. Towarzyszyć nam będzie oprócz Frontside jeszcze Materia i Totem. Zapraszamy.

W przyszłym roku obchodzić będziecie 20-lecie istnienia zespołu. Będziecie świętować, macie w związku z tym już jakiś plan?

Vogg: Chcielibyśmy nagrać DVD. Pewnie będziemy nagrywać w kilku miastach, żeby było ciekawiej i oprócz tego chcielibyśmy zrobić nową płytę. Możliwe, ze uda się także odzyskać prawa do starych płyt, pracujemy nad tym, gdyby się tak dało zrobić to wydalibyśmy taki duży box (śmiech). Ale głównie chcemy się skupić na DVD. I myślę, że pod szyldem „20-lecie” będziemy ten przyszły rok celebrować. Cały rok impreza (śmiech).

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia w grudniu.

 

4 dni po rozmowie Decapitated ogłosił grudniową wspomnianą w rozmowie trasę. Wraz z Frontside, Materią i Totem zagra w 9 miastach w Polsce.

Komentarze: